Pom Pom Codziennik 64 & Sobotnie Siurpryzy

Siurpryza pierwsza (dla niezadowolonych z wczorajszego zakończenia):
EPILOG
Dostrzegł ją w momencie, w którym osuwała się zemdlona na ziemię. Wziął na ręce, przeniósł do Tardis, a następnie wrócił do jej czasów i położył w łóżku... "Być może kiedyś jeszcze się spotkamy. Dbaj o siebie." - wyszeptał i wrócił do swojego statku, a potem zniknął...
KONIEC
Ponieważ Pullipanny spodziewam się w poniedziałek (oby, oby, oby) i chciałabym zatytułować posta osławionym już "Jeeeest!", jutro będzie ostatni odcinek Codziennika. Nie martwcie się jednak, bo coś nowego pewno wymyślę i nie dam wam o sobie zapomnieć. ;)
---
Siurpryza druga:
LIVkowe Fotostory stworzone przy współpracy z Mono 
(fantastycznie się bawiłam przy tym - dziękuję kochana!):
fot. i tekst: Mono
fot. i tekst: Mono
tekst: Mono
fot. i tekst: Mono
 LIV It's My Nature w komplecie! Dzięki Mono, która trafiła Alexis na Allegro w piątek 13 i podesłała mi linka, a ja całą noc się biłam z myślami i po przedyskutowaniu z rodzicami kolejnego wydatku kupiłam ją w sobotę rano (dobrze zrobiłam, bo przez noc staniała o złotówkę^^). 
Po tygodniu jest u mnie. Tak, to ta awizowana przesyłka, której nie chcieli mi wczoraj wydać. 
Dostała na imię Aisha.
Jest bardzo ładna, chociaż nie bez wad. Na nosie ma jakąś, widoczną tylko pod światło, przezroczystą plamkę i - co mnie zdziwiło - dość luźne stawy...  ale da się przeżyć. :)
Do pełni LIVkowego szczęścia brak mi jeszcze tylko Jake'a^^
---
A teraz "najlepsze"... Na stronie Poczty widnieje informacja, że Pullipanna opuściła WER Wrocław około 4 nad ranem dzisiaj, więc prawdopodobnie jest już w moim mieście, ale gdy zapytałam na Poczcie (przy okazji odbierania Alexis) zostałam poinformowana, że mają tylko dyżur i nikt przesyłek nie wyjmuje z worków itp... Pullipanna aż do poniedziałku utknęła niecały kilometr ode mnie... To trochę mi zepsuło radość z otrzymania Alexis, ale nie ma tego złego. Przynajmniej Alexis miała całą moją uwagę skupioną na sobie. xD
A w poniedziałek wołami mnie z domu nie wyciągną. Będę czyhać na Paczkonosza. Ha!
---
Na koniec screen złapany przed chwilą^^:


Miłego wieczoru!
Imago

Komentarze

  1. Świetny pomysł na fotostory, najbardziej podoba mi się miś dbający o Wasze finanse ;d
    Czyli "Dyniogłowa" jest już blisko, super :) Eh, sama ostatnio przeglądam stronę z Dalami i Pullipami, a mąż tylko się za głowę łapie, w końcu to mój lalkowy sponsor ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Misiek najlepszy ! Piękne są te panny ... ale nie w moim guście :/ TZN.. podobają mi się .. ale jakoś nie mam ochoty ich kupować :D .. ale gratulacje ! kolekcja coraz większa :DDD pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna ta Twoja Alexis ;-). Myślałam, że one są takie same, jak Alexis to Alexis, że w seriach tylko ciuchami się różnią, ale to chyba nie do końca tak jest.

    Trzymam kciuki za poniedziałek oby, po tak długiej drodze, Pullipana dotarła szczęśliwie. Juz jest tak niedaleko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnią się, różnią. Mało tego - w Making Waves Alexis ma o wiele ciemniejszą karnację z tego co widziałam.

      Dam Ci znać jak tylko przybędzie. :D

      Usuń
  4. hahaha na Livkowym fotostory (livkovym?) uśmiałam się jak nigdy:d Dzięki za poprawę humoru;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje historie mnie rozwalaja!LIVek nie zazdraszczam,ale gratuluje ardzo natomiast na Pulipanne czekam jak na swoja!!Matko,pewno jak sie obudze w poniedzialek wieczorem to ujrze oslawione "Jeeest!" ale tez ciezko raczej o bardziej wyszukany tytul kiedy czlowiek omal nie sika z radosci:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne imię jej dałaś, pasuje do niej :) Alexis brzmi tak wyniośle, kojarzy mi się od razu z tą z Dynastii, ale ja swoim imion i tak nie zmieniam ;) A jak Ci się podobają włosy Aishy? Ja je uwielbiam, są takie mięciutkie i delikatne, w ogóle cała fryzura jest świetna^^
    Uśmiałam się m.in. z tekstu Marie, gdzie mówi, że nożyczek nie trzeba bo i tak muszą ją odesłać :D

    Zaciekawiły mnie buty Rose, czy to Daphne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyły mnie trochę włosy bo ma mały kołtunek ale fryzurka ogółem bardzo na tak. :)

      Dobrze widzisz, butami zamieniłam je już dawno. Nawet o tym pisałam. :) Daphne ma długie spodnie, więc krótkie buty jej pasują, a Rosalie przy tych swoich krótkich legginsach powinna była dostać długie. :)

      Usuń
    2. Coś mi świta, że pisałaś o zamianie butów, ale nie pamiętałam kto z kim :)
      Mały kołtunek, mówisz? Moja miała kilka kosmyków lekko przetartych, tak jakby głową w pudełku ruszała i się sfilcowały. Ale dały się rozczesać i teraz nic nie widać :)

      Usuń
    3. o właśnie - tak jakby głową ruszała w pudełku^^

      Usuń
  7. ooo,ależ niespodzianka!!! Śliczna ta Alexis!! Super pomysł na "wspólną" historyjkę!

    :) czekamy do poniedziałku!!!!!!!!!!!!!!!woooo hoooo!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oo Livka :) Ja jak emigrantka, czekam na Twoją Pulipannę jak na swoją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje, przynajmniej oczekiwanie na jedną z głowy. Historyjka świetna, chyba jestem jedyną osobą nie używającą do otwierania paczek żadnych narzędzi, poza palcami oczywiście. Nawet laki lecą po nożyczki a ja folię odklejam XD.
    Czekamy, czekamy poniedziałku. Pullipna musi się zjawić inaczej pewnie listonosz będzie biedny ;D.

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje dziewczyny to mają pomysły!!
    Świetna historyjka :D
    Trzymam kciuki oby "dyniogłowa" przybyła z bladym świtem poniedziałku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Heh! misiek i jego tekst :D. Ti jestes pienkna- wymiata :). alexis jest wspaniała ;). trzymamy kciuki wspólnie przez cały kwiecień i jeszcze dalej xD.

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie też rozbrajają twoje historyjki! Zawsze się śmieję! :D A tym razem jeszcze super pomysł.
    Alexis(no, już Aisha:) mnie zauroczyła, podoba mi się najbardziej z LIVek!
    A ja dziś nie dodam codziennika nie dodam, bo u babci jestem. :C

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie się ubawiłam:)
    A POM POM Codziennika będzie mi trochę brakować:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietny pomysł i wykonanie :D A co do codziennika będziemy tęsknić za POm Pom w końcu ponad 60 dni uzależniaa :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajna historyjka, miło było oglądać te maluchy zmagające się z pudłem :) LIVki są chyba najbardziej fotogeniczne, idealnie nadają się do pozowanych historyjek. Czekam na kolejne przygody :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))