niedziela, 13 listopada 2016

Tygodnik Zmian


Witajcie kochani po przerwie spowodowanej koniecznością przygotowania prezentacji zaliczeniowej na uczelnię (jest czwórka, więc jeden przedmiot z głowy xD).
W sumie dobrze się stało, bo odczuwam konieczność pewnych zmian. Nie martwcie się - nie będą uciążliwe (mam nadzieję^^). Po prostu bez sensu wydaje mi się opisywanie dnia po dniu jeżeli ciekawych jest tylko kilka dni bądź jeden nawet. Dlatego raz w tygodniu będę wam opisywać najciekawsze wydarzenia. :)
Próbą generalną będą zaległe tygodniki. :)
T31
W poniedziałek udałam się do szpitala celem sprawdzenia czy jeszcze mam mózg ;)
W tym celu wykonano rezonans
I zrobiono mi "ała" żeby podać kontrast: gdybym mózgu nie miała to kontrast wylałby się uszami ;)
A na drugi dzień padało. I ogółem jakoś tak zimno, nieprzyjemno.
A w środę dokonałam zbrodni. Urwałam się z jednych zajęć z powodu bólu głowy. Wracałam na piechotę i moim oczom ukazał się but za barierką na estakadzie. Zaczęłam się zastanawiać co się stało z jego właścicielem. Mam szczerą nadzieję, że po prostu but zgubił.
Liście opadają. Zima nadchodzi powoli ale nieuchronnie.
Idę ja sobie do sklepu komputerowego a tam... rybki ;)
Pływały sobie ;)
I takie fajne starocie sobie stały :)
Ten znak mówi, że kobiety z dziećmi mają iść drugą stroną ulicy a wszyscy pozostali mogą ryzykować, że oberwą w głowę jakimś wiaderkiem pełnym farby albo czymś innym równie uroczym ;)
Przed 1 listopada ryneczek zmienił się w wielką kwiaciarnię
Listki sobie opadają
Oj tam oj tam... małe też jest piękne ;)
Listki temu drzewku opadły...
Panda w Pandzie ;)
T32
Miś Herman świętował Helołyn ;)
Uwielbiam spokój panujący na cmentarzach dlatego nie bardzo lubię ten zamęt przed 1 listopada i w trakcie.
Tłumy ludzi wtedy są. Krytykujące dobór zniczy czy kwiatów itp.
Ten pomnik w tle, to Iwan. Iwan kiedyś stał w centrum miasta, ale był często dewastowany. Miasto przeniosło więc Iwana na cmentarz, żeby pilnował mogił rosyjskich żołnierzy. I stoi sobie spokojnie teraz przez nikogo już nie niepokojony.
A cmentarz to idealne miejsce żeby zebrać myśli
Zadumać się i docenić życie
Docenić tych z którymi mieliśmy szansę się poznać
I poprzez symboliczne "światełko" dać im znać, że wciąż pamiętamy.
Pół drzewka w listkach a pół golizną świeci ;)
Komu można kibicować jadąc z teściową?
T33
Czyżby w budynku poczty (poza kadrem po lewej) chrustem opalali? :D
Arkady to samograj. Nie wiem jak bardzo trzeba by zdjęcie zepsuć żeby nie wyszło. xD
Arkady otaczają ratusz. Fajna sprawa. Uważam nieskromnie, że mamy jeden z najlepszych placów ratuszowych (vel rynków) w Polsce. :)
Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki saaaań... ;)
Dotknęłam śniegu po raz pierwszy... tej jesieni xD
Kadr z filmu "Miłość, nienawiść i propaganda." Warto czasem pooglądać dokumenty historyczne, ale i nie tylko. Dowiedziałam się, że część osób z mojej grupy nie widziała filmu "Zakazane piosenki" a szkoda, bo ten film dobrze ukazuje jak się żyło w Generalnej Guberni w czasie II wojny światowej. Polecam.
Patrzajta co mi przysłała moja ukochana Agatka Gałagutek!
Tyyyyyle schodów każdego dnia muszę pokonać w drodze na zajęcia. Może przynajmniej schudnę. ;)
W tym moim studiowaniu najbardziej poszkodowany jest Filemon. Tęskni podobno bardzo bidulek przez te kilka godzin kiedy jestem poza domem.
Liście opadają a jabłka skubane nie chcą spaść ;)
A ta rzepka wygląda jak zmniejszona zasuszona głowa.
-----> https://pl.wikipedia.org/wiki/Tsantsa

I to już koniec tego odcinka.
Dla wszystkich w nagrodę kanibalistyczna rzepka.
Tym razem kartofel sobie odpocznie.
Dajcie koniecznie znać co sądzicie o nowej formie Tygodnika i czy macie jakieś sugestie odnośnie zmian.
Do zobaczyska!
I.

piątek, 28 października 2016

Tygodnik Telefoniczny 30

Heeeeej! To jaaaa! Jeszcze żyjęęę! ;)
I przychodzę do was z kolejnym kartoflem z zeszłego tygodnia. ;)
Będzie bardzo radioaktywnie i bardzo jesiennie!
Zapraszam!
Poniedziałek
Nie będę wam opowiadać o wykładach. Bo co tu opowiadać. Się słucha...
Się notuje (na przerwach się coś zjada albo się robi zdjęcia na bloga^^)
A po zajęciach poszłam do Radia! Ha! Nasza uczelnia ma własne bajeranckie i ful profeszynalne radio. I prawdopodobnie będę się tam udzielać. O.
Fajnie wygląda Świat Zza Konsolety
Nawet uczelniana maskotka nie powstrzymała się i spróbowała swoich sił
Całkiem dobrze szło naszemu Żaczkowi ;)
Wtorek
Rankiem było mgliście
Klimatycznie
Kocham Jesień za kolory i mgły!
Chociaż nie lubię porannego wstawania ;)
Po zajęciach chciałam znowu iść do radia poćwiczyć zabawę suwaczkami, ale niestety "pocałowałam klamkę"... mieli akurat inne zajęcia.
Z tego zasmucenia wsunęłam średnie frytki i kanapkę z kurczakiem z MakKwaka...
I na dokładkę wracałam na piechotę, bo nie było autobusu... (może chociaż odrobinę frytek spaliłam hehe)
A poza tym mogłam porobić fajne foty. Nie ma tego złego. :D
A po powrocie zastałam Hermana! Misia, którego wygrałam miesiąc wcześniej w rozdawajce na Instagramie i poczta nie kwapiła się żeby mi go dostarczyć. Dostałam też dwie cudne pocztówki.
Środa
Pani Jesień raczy nas wszelkimi możliwymi barwami
Cudnej jest urody - żadnych operacji nie potrzebuje ta babka a stara jest jak świat ;)
Duuuuże okienko spowodowane wykładowcą na chorobowym (od przyszłego miesiąca będzie zastępstwo, więc żegnajcie okienka) można wykorzystać na dwa sposoby: iść się najeść albo pójść do radia. Można też wykorzystać oba sposoby na raz. ;)
Pan, który prowadził warsztaty jest czynnym dziennikarzem radiowym, DJem i... będzie moim wykładowcą od drugiego roku gdzieś. Miał odrobinkę chyba manię prześladowczą, bo kiedy robiłam mu zdjęcia, to za każdym razem mi powtarzał, żebym nie nagrywała, bo to niezgodne z prawem. ;)
Po jego wyjściu można się było "pobawić" z czego chętnie skorzystaliśmy. O.
A potem ładne światło było. Takie ostre i zarazem ciepłe. Love.
I dostałam kolejną pocztówkę! :)
Czwartek
Lubię czwartki, bo mam tylko Aerobik w ramach obowiązkowego WF wieczorem, a cały dzień jest wolny. I można iść na zakupy, robić zdjęcia drzewom.
Oj zachwyca mnie ta jesienna różnorodność kolorów.
I jesienne światło przebijające się przez chmury też jest niesamowite.
A taką mamy fajną salę do Aerobiku. Pani prowadząca też jest fajna. I nie ma facetów, więc nie trzeba się siebie wstydzić.
Piątek
Tak. Jesień jest niesamowita. Moja ulubiona pora roku. Nie ma sobie równych.
A w wolny dzień mogę iść z tatą na zakupy.
Sobota
Banany się uśmiechają ;)
Zastanawiałam się czemu dzbanek już nie stoi na zewnątrz. Tajemnica rozwikłana. Ktoś zrobił mu "kuku" w uszko.
Niedziela
Nawet "gołe" drzewa są ciekawe
Ale podświetlone liście to po prostu
MAGIA!
I to światło przebijające przez chmury. Zupełnie jakbyśmy się znajdowali w jakimś bajkowym uniwersum.
I to już wszystko w tym odcinku.
W nagrodę za nieziemską cierpliwość i wytrwałość:
Przyjmijcie proszę ten Order z Kartofla w Radiu Zakochanego ;)
Baaaaaaaaaaaaj!