sobota, 31 marca 2012

Pom Pom Codziennik 43 & miła niespodzianka

A co to?
 ---
Jakież było moje zaskoczenie kiedy dziś rano w skrzynce odkryłam awizo...
Tym samym (do następnego razu haha xD) wypisuję się z klubu oczekujących na LIVki.
Trzymam kciuki za LIVkę Urshuli, bo sama (chyba) została w klubie.
(Wciąż pozostaję w klubie oczekujących na Pullipa, proszę o kciuki i trzymam za pozostałych.)
Dość gadania. Oto Hayden It's My Nature, która otrzymała ode mnie imię Sorsha:
Po wyjściu z pudełka zapragnęła rozprostować kości łapiąc motyla ;)
(zauważcie, że ma idealne buty na dzisiejszą pogodę xD):
 A tu moje dziewczyny zrobiły sobie wspólne zdjęcie
(Henryk załapał się jak zwykle "na Krzysia" ^^):
Od lewej: Rosalie (Sophie), Sorsha (Hayden), Marie (Katie) i Daphne (Daniela)
Teraz do kompletu brak mi tylko Alexis (It's My Nature - Mono ty szczęściaro ;)) i Jake'a
Trzymajcie kciuki - nie poddam się, muszę ich mieć! xD
---
Kącik pytań i odpowiedzi:
Książka, którą wczoraj czytałam (z pinyponkami xD), to "Dolina strachu" Lisy Jackson.
Romansidło z wątkiem kryminalnym (albo raczej kryminał z wątkiem romansowym ^^).
Kiedy dziś rano doczytałam książkę do końca, miałam wrażenie niedosytu - jakby brakowało czegoś, żeby historia była pełna. No i miałam rację - jest jeszcze jeden tom, który jak się okazuje jest tomem poprzedzającym "Dolinę strachu". Jego tytuł to zdaje się "Podarowana śmierci". Muszę napaść na jakąś bibliotekę i go zdobyć. xD
---
Miłej soboty!
Imago

PS Tak u nas lało i wiało, że przez chwilę nie mogłam oddychać, gdy wracałam z Poczty (dzisiaj więcej nie wychodzę)... U was też tak "milusio"? xD
 ---
EDIT
A teraz to już nawet tak jest:
"Pada śnieg, pada śnieg..." xD
Zaraz... coś mi nie gra... prezent jest, śnieg jest, święta są (za tydzień)... o czym to ja zapomniałam...
Już wiem! Nie ubrałam choinki! xD

piątek, 30 marca 2012

Pom Pom Codziennik 42

Zaczytane...
"Ale ona uwolni się prawda? I dopadną tego mordercę?" dopytywała Pom Pom zaniepokojona losami głównej bohaterki. "Spoko loko. Jest główną bohaterką. A poza tym... to romansidło, więc musi skończyć się dobrze" odrzekła Pona. "Właśnie, właśnie" zawtórowała Pina. I wróciły do czytania.
---
Nie miałam innego pomysłu, a poza tym czekałam na listonosza - bezskutecznie. Urshulo coś mi się zdaje, że dopiero po weekendzie zobaczymy nasze LIVki...
---
Mam chyba kota aportującego. Lol. Rzucałam mu myszką zabawką a on mi ją przynosił - zabawa trwała aż kocica jego siostra myszkę zabrała i poszła się sama bawić. Do tego bardzo często przewraca się na plecy i daje głaskać po brzuszku. Czy to aby na pewno kot? xD

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

---
EDIT:
Przypomniała mi się piosenka "The Cat's Meow" z bajki "Barbie księżniczka i żebraczka" xD

czwartek, 29 marca 2012

Pom Pom Codziennik 41

No Barbie...
Teraz to już przesadziłaś z tym odchudzaniem... ;)

---

A jednak listonosz o mnie nie zapomniał!
Zobaczcie co znalazłam w skrzynce:
Jestem zachwycona! Absolutnie zachwycona.
Tylko, że teraz... jeszcze bardziej nie mogę się doczekać Pullipanny. xD

Uprzedzając pytanie: czekałam niemalże równe dwa tygodnie (może jeden/dwa dni dłużej).
Polecam Mimiwoo (głównie tym, którzy jeszcze nie korzystali z ich usług bo tym, którzy skorzystali polecać nie trzeba ^^).
---
U was też dzisiaj pada?
I znowu się oziębiło...
---
Trzymajcie proszę kciuki za lalki wszystkich oczekujących. Dzięki!
---
Do jutra.
Pozdrawiam,
Imago

---
EDIT
Właśnie się spostrzegłam, że to mój 100 post :D
Yay!

środa, 28 marca 2012

Pom Pom Codziennik 40

Czy wiedzieliście, że...
Wielki Gwiazdor Filmowy Mały Głód ma brata bliźniaka, który jest kaskaderem i zastępuje go w najniebezpieczniejszych ujęciach? Pona, Pom Pom i Pina też nie wiedziały, dopóki "całkowitym przypadkiem" nie spotkały obu braci na Promenadzie Podokiennej. Na pamiątkę wszyscy razem zrobili sobie zdjęcie.
---
Znowu coś kupiłam. Czaiłam się od kilku dni ale co którą Biedronkę odwiedzałam, to albo już nie było albo połamane - dzisiaj wreszcie mi się udało:
Daphne prezentuje wam sofo-leżankę projektanta Delco Rattaniego*. ;)
Dołożyć tylko jakieś poduchy i moje panny będą miały kolejne siedzisko.
Myślałam o tym jako o łóżku dla Pullipanny, ale się zobaczy jak owa przybędzie.
---
*To taka anegdota rodzinna jest z tym Rattanim. Rodzice weszli kiedyś do sklepu z meblami rattanowymi, a ekspedientka im zachwalała jakie to dobre meble tego "Rattaniego". xD
---
Listonosz coś mnie nie odwiedza ostatnio. Boi się ekipy remontowej?
A może zapomniał adresu, a robotnicy zakryli numer domu i nie raczyły go nawet nigdzie w innym widocznym miejscu zamocować, więc teraz nie jest w stanie trafić?
Trochę mi przykro, gdy patrzę, że do was już poprzychodziły przesyłki z Mimiwoo, a do mnie jeszcze niet...
---
Opuściłam się z komentarzami. Odwiedzam was, ale nie zawsze wiem co napisać, a potem nie bardzo mam jak, bo kto inny zajmuje komputer. Wybaczcie.
---
Tradycyjnie proszę jeszcze o kciuki za Pullipanny (moją, Alexis i Elianki),
oraz LIVki (moją, Mono i Urshuli).
Do jutra!
I.

wtorek, 27 marca 2012

Pom Pom Codziennik 39

"Że GDZIE JĄ wysłałyście?!"
Pom Pom włamała mi się do komputera i dowiedziała gdzie przebywa Pullipanna. ;)
Alexis... musimy się ukryć... Pom Pom (znana ze swojej aktywnej działalności na rzecz bezpieczeństwa lalek) nam tego nie wybaczy... BOJĘ SIĘ JEJ. xD
---
Kupiłam matę bambusową. Będzie "dywan" do pokoju Pullipanny (i pewnie Adwenczersów bo wątpię by udało mi się uwolnić więcej niż jedną półkę z książek, więc będą mieszkać razem ^^). Mało oryginalna jestem. xD
---
Trampki jeszcze nie przyszły. 
---
Koniec raportu.
Dziękuję, że jesteście.
Pozdrawiam serdecznie,
Imago

poniedziałek, 26 marca 2012

Pom Pom Codziennik 38

Pom Pom cieszyła się promieniami wiosennego słońca...
Próbowała znaleźć też pąki kwiecia ale zamiast nich znalazła jedynie psie g***a... ;)
---
Zrobiłam Pullipannie naszyjnik z "risajklingu" (to znaczy: użyłam rzeczy swobodnie się pałętających po pokoju ^^):
 Nic specjalnego. Ot taka mała pierdółka. :)
---
Czekałam dzisiaj na listonosza z bucikami Pullipanny ale zamiast tego dotarł zamówiony koci żwirek. Ciekawe, co by powiedział kurier, gdyby wiedział, że wtaskał mi do mieszkania 45 litrów kociego żwiru, prawie 4 kilo kociej karmy i 9 myszek zabawek z kocimiętką (które to myszki w niewytłumaczalny i zapewne magiczny sposób kończą zwykle pod moją szafą ^^). xD
---
Dzisiaj znowu nie dało się wytrzymać w domu - wiercenie, łupanie i śpiewy robotników...
A tak wygląda teraz nasze wejście do bloku:
Czuję się prawie tak, jakbym szła po czerwonym dywanie na Oscarowej gali. ;)
---
Wczorajsza transakcja, to oczywiście kolejna lalka jak można się było po mnie domyślać. xD Kolejna LIV It's My Nature (capnięta dzięki informacji od Mono - Mono ty wiesz ^^). 
Trzymajcie kciuki, żeby szybko przyszła. :)
I tradycyjnie już za Pullipanny (moją, A., E. itd... ^^). ;)

Trzymajcie się ciepło!
Imago

PS Weltbild przysłał mi życzenia urodzinowe już haha - i "prezent": możliwość wybrania sobie nieciekawej książki lub ozdobnych dwóch małych świeczek (różowych - ble) przy okazji zamówienia (kup to dostaniesz - tjaaaa niedoczekanie...). xD

niedziela, 25 marca 2012

Pom Pom Codziennik 37

"Księżycowa pobudka!"
Takie właśnie zaklęcie wypowiedziała Czarodziejka z Księżyca. Błysnęło, zagrzmiało... a gdy opadł magiczny pył na miejscu oszustów były trzy nowe Czarodziejki. Bo w każdym z nas tkwi Czarodziejka* tylko w niektórych głęboko uśpiona. Wszyscy żyli długo i szczęśliwie. A właściwie... mieli tak żyć, tylko coś się stało w momencie robienia powyższego zdjęcia. Różdżka Czarodziejki z Księżyca weszła w magiczny rezonans z aparatem fotograficznym i nasi bohaterowie zostali zaklęci w zdjęciu... w przestrzeni pomiędzy czasem. Czy kiedyś powrócą do normalnej rzeczywistości? To już temat na inną bajkę, bo ta się właśnie w tym miejscu kończy...
---
*oczywiście może w nas tkwić także Czarodziej, ale na potrzeby tej bajeczki była potrzebna forma żeńska gdyż nie mam męskich Czarodziejów (figurkę Harrego Pottera zapodziałam na amen i nie pamiętam gdzie) a poza tym w Sailor Moon było trzech facetów, którzy zmieniali się w Czarodziejki kobiety, więc wszystko gra. :D
---
Teraz odpowiedź na pytanie:
Dlaczego Reszów?
Otóż drodzy widzowie... z żadnego konkretniejszego powodu. Ot tak "mi się pomyślało". Poza tym z Rzeszowa pochodzi ekipa remontowa naszego bloku, o której nie mam najlepszego zdania (prace remontowe mogłyby być w bardziej zaawansowanym stadium niż są). ;)
---
To na dzisiaj właściwie wszystko.
Po tabletce przeciwbólowej czuję się jak "naspidowany królik", więc nie mogę się skupić i napisać czegoś ciekawszego. ;)
Może jutro będę "wylewniejsza".

Dzięki, że jesteście. :)
Trzymajcie kciuki za Pullipanny (moją, Alexisdoll i Elianki - Bogowie moi jak ja się nie mogę doczekać już ^^), za buty z Mimiwoo (mam nadzieję, że będą w tym tygodniu) i za pewną transakcję (którą mam nadzieję jutro sfinalizować i dopiero wtedy napiszę coś więcej). 

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

sobota, 24 marca 2012

Pom Pom Codziennik 36

"Przepraszam bardzo..."
Pom Pom przeszła do ofensywy. Stanęła odważnie przed trójką oszustów i jak gdyby nigdy nic zapytała: "Którędy na Rzeszów?". Zbici z tropu oszuści nie wiedzieli co powiedzieć. W tej samej chwili "na tyłach wroga" zmaterializowała się Czarodziejka z Księżyca i wypowiedziała zaklęcie...
Jakie zaklęcie wypowiedziała? Co się teraz stanie? A przede wszystkim... dlaczego Rzeszów? 
Nie przegapcie ostatniego odcinka historyjki.*
---
Boli mnie głowa, więc "Złotych Myśli Imago" dzisiaj nie będzie.
Dobranoc.
I.

*Koniec historyjki nie jest równoznaczny z końcem "Codziennika", który jak już pisałam będę ciągnęła aż do przybycia Pullipanny (Bo przecież nie będę się męczyła tym czekaniem sama hahahah ^^ - Dlatego w waszym interesie jest trzymanie kciuków za jej jak najszybsze przybycie xD).

piątek, 23 marca 2012

Pom Pom Codziennik 35

Na wczorajszą prośbę Bomby:

;)

---
Jednak nie obejdzie się bez "moczenia łba", bo włosy zbyt "odstają", puszą się i "w ogóle" - na tym zdjęciu Sophia (Sporty) już po "pseudo spa" (mokrymi rękami i odżywką po prostu zmoczyłam włosy), w chwili obecnej podobne zabiegi przeszły już Aretha (Artsy) i Gabriella (Glam), a reszta czeka na miejsca do siedzenia - potrzebne na czas suszenia. ;) Dostaję świra bo skuwają nam w bloku "podłogę" na balkonach oraz tynki i nie da się w domu wytrzymać, więc muszę się czymś zająć - padło na Adwenczersowe "pseudo spa". :D
---
Przy okazji postanowiłam się pochwalić - o ile jest czym haha ^^ - kolczykami, które zrobiłam już kilka lat temu:

Zielona herbata ;)
O kurczaki! ;)

 Nie noszę ich, bo wolę drobne srebrne (a poza tym te mają otwarte metalowe "bigle"), ale miałam ochotę takie zrobić. ^^
---
Do Wilandry widzę dotarła już przesyłka z Mimiwoo, więc liczę, że moje buty dla Pullipanny też niebawem będą (bo o ile się nie mylę zamawiałyśmy w podobnym czasie).
---
I jeszcze na koniec kącik pytań i odpowiedzi:
Ktoś trafił na mojego bloga szukając odpowiedzi na pytanie:
gdzie tanio kupię głowę dla pullipa?
Drogi Ktosiu, najlepiej wybrać się do sklepu wszystko po 2,50 i wyszukać najtańszego klona Barbie czy innej Steffi, następnie urwać mu głowę i wręczyć swojemu Pullipowi. Powinno zadziałać, o ile nasz Pullip nie ma zbyt wygórowanych wymagań co do głowy, którą chciałby dostać. Pozostaje też kwestia: po co Pullipowi głowa bez ciała i czemu ma być tania, ale to już chyba nie moja sprawa. Są różne zboczenia. xD
(w tym przypadku słowo "dla" rozpatruję jako "prezent dla Pullipa" ^^)
---
Na dzisiaj to już wszystko. ^^
Pozdrawiam serdecznie!
Imago 

PS Tradycyjnie przypominam się z prośbą o trzymanie kciuków za Pullipanny (moją, Alexisdoll i Elianki) ;) 

czwartek, 22 marca 2012

Pom Pom Codziennik 34

"Teraz!"
"Nie ma czasu do stracenia! Biegnij kocie i odciągnij ich psa.". Pom Pom wciela swój plan w życie. Ale co ona takiego wykombinowała? Oszuści najwyraźniej nie wyczuli podstępu, bo nawet zachęcają psa do gonitwy za kotem... Czy plan Pom Pom się powiedzie? Czy zbliżamy się wreszcie do końca historii?
---
Bombers: specjalnie dla Ciebie postaram się jutro zrobić zdjęcie Pom Pom z Adwenczersami (a przynajmniej z oddelegowanymi do tego zdjęcia postaciami - najpewniej Marcusem i Damienem bo ich włosami nie muszę się zajmować ^^)
---
W ogóle w komentarzach do jednego filmu znalazłam podpowiedź jak dbać o włosy żywiczek i Pullipów*, ale myślę, że Barbietkom także posłuży: miękka szczoteczka do zębów i delikatnie czeszemy rozplątując wszystko co się plącze bardzo ostrożnie palcami. Znalezienie nieprofilowanej płaskiej szczoteczki o miękkim włosiu graniczy z cudem, więc zamiast tego kupiłam szczotkę do włosów dla małych dzieci z bardzo miękkiego włosia. Niebawem zamierzam wypróbować tą metodę na zaniedbywanych przeze mnie ostatnio Adwenczersach, bo uznałam że "szybkie spa bez moczenia łba" powinno im wystarczyć, gdyż ich włosy nie są jeszcze w bardzo złym stanie. :)
*właścicieli tychże proszę o ewentualne pacnięcie mnie bez łeb za pisanie farmazonów ^^
rada pochodzi z komentarza pod tym filmikiem:
"I have a soft toothbrush I use for BJD wigs, that seems to be the best thing to use for her as well (it just takes longer with using so small a brush). I noticed using a regular doll brush even just a little adds frizz to the ends of her hair. So yeah, it's best to get a new, soft toothbrush and use it carefully on her hair. I use my fingers to gently undo any knots as well."
---
Zmieniamy temat.
 Widzieliście?
buźki mają śliczne moim zdaniem ^^
---
Uwaga! Uwaga! Ogłoszenie specjalne!
Privace: Najlepszego z okazji 18 urodzin! ;)
---
Idę się pozachwycać nowymi pannami Rudej i Bovary ^^
Dobrego wieczoru!
Imago 
(niecierpliwie czekająca - świra dostająca)

PS A w ogóle to egoistka ze mnie, bo zwykle proszę o kciuki tylko za moją Pullipannę, a Alexisdoll i Elianka też przecież czekają razem ze mną - trzymajcie kciuki za nasze Pullipanny dalej pięknie was proszę. Dziękuję. :)

środa, 21 marca 2012

Pom Pom Codziennik 33

"Tylko spokojnie...
...Nie mogę popełnić teraz żadnego błędu... śledzę ich już od dwóch tygodni i jedna mała pomyłka zaprzepaści wszystkie przygotowania." - Co kombinuje Pom Pom? Dlaczego śledziła oszustów? Czy jej plan się powiedzie? Czy zbliżamy się wreszcie do końca tej historii?
---
Marzy mi się takie mini-studio.
---
Miłego wieczoru,
Imago

PS Koniec historii nie jest uzależniony od przybycia Pullipanny, bo najwyżej będę wtedy dodawać inne zdjęcia z Pom Pom, ale wciąż proszę o kciuki za jak najszybsze jej przybycie do Polski i bezpieczne podróże (chociaż dzięki Alexisdoll wiem, że ma się tam dobrze gdzie jest teraz ^^).

wtorek, 20 marca 2012

Pom Pom Codziennik 32

Przerwa na reklamę
Czyli kiczowate foto rodzinne. Bo dawno ich razem nie pokazywałam. ^^
...a poza tym znowu boli mnie głowa, więc nie chciało mi się wysilać. ;)
---
Zauważyłam, że gdy dodałam zdjęcie kota, to bardziej was zainteresowało niż "codziennik", więc znowu spróbuję zatuszować brak pomysłów kotami. xD
Moje dwa futra Szarotka i Filemon:
---
Chciałam jeszcze napisać, że przeglądam wszystkie blogi wasze ale ze względu na samopoczucie nie mam siły wymyślić czegoś kreatywnego, więc niektóre wpisy komentuję z opóźnieniem albo wcale.
---
Wrócili "ocieplacze" budynku... się zacznie jazda znowu... już jesienią nam zablokowali przejście pod blokiem, a teraz do tego jeszcze ścieżkę którą chodziliśmy (bo przejście zablokowali), do tego trzeba będzie zdemontować anteny tv, bo balkony nam też będą remontowali i betonowe płyty wymienią na jakieś "niewiadomoco"... ehhh... życie. 
---
Znowu marudzę. Nudna jestem. xD
---
To właściwie na dzisiaj tyle.
---
Over and out.
Imago

poniedziałek, 19 marca 2012

Pom Pom Codziennik 31

Pom Pom otwarła oczy...
Czuła się cudownie. Gdzieś tam w głębi świadomości co prawda kołatała się jakaś myśl, że to sen, ale nie obchodziło jej to. Żywiła się światłem słonecznym, wylegiwała na "dziewiątej chmurce" i rozmyślała o "niebieskich migdałach". Nie chciała się budzić. Chciała by ten sen trwał wiecznie...
Ale co z rzeczywistością? Co z planem zmiany biegu wydarzeń? Czy naprawdę cofnęła się w czasie? Czy ona w ogóle jeszcze żyje? ;)
---
Sprawdziło się po raz kolejny to, co stwierdziłam na końcu sierpnia i projektu z Pum&Dżi... nie nadaję się do projektów dłuższych niż 31 dni (a i to już dla mnie bardzo długo). Po prostu mi się odechciewa potem wymyślać nowe rzeczy. Zobowiązałam się jednak dociągnąć projekt do przybycia Pullipanny, więc jakoś wytrzymam. ;)
 ---
 Za to moje marudzenie - bonus dla wielbicieli kocich łapek:
Filemon w pozycji "na śpiocha" =^.^=

Miłego wieczoru!
Imago (w nastroju leniwym)

niedziela, 18 marca 2012

Pom Pom Codziennik 30 & Polly Pocket

To jeszcze nie koniec...
Myśleliście, że to koniec historii? To byłoby zbyt proste. ;)
Gdy Pom Pom wybrała się z psem na spacer ujrzała przedziwny napis na ścianie... była pewna, że wcześniej go tam nie było. Może to jakaś wiadomość z przyszłości/przeszłości i ta cała sprawa z cofnięciem się w czasie to prawda? A jeśli tak, to co teraz zrobi? Na dodatek, gdy wróciła do domu i opowiedziała o napisie Pinie i Ponie, te odparły, że napis głosi prawdę, bo trzeba sobie umieć radzić samemu i wpadły na pomysł jak odnaleźć oszustów... wytresują psa Pom Pom! Pom Pom była w szoku, bo przecież dokładnie to samo widziała w swoim śnie - czyżby to jednak nie był sen? A może po prostu dobrze zna przyjaciółki i podświadomość podpowiedziała jej na jaki pomysł wpadną? Tak czy siak wolała nie ryzykować powtórki z porwania i cichcem pozbyła się sierści psa oszustów jaką zatrzymała na pamiątkę... co będzie dalej? Czy Pom Pom naprawdę cofnęła się w czasie? Jeśli tak, to czy uda się jej odmienić bieg wydarzeń i uniknąć porwania?

---
Przerwa na reklamę ;)
Biorę udział w konkursie u Magality:
---

Otworzyłam torebkę. I... rozczarowałam się. Niby wiedziałam jak wyglądają te laleczki, ale jakoś tak... jednak spodziewałam się czegoś odrobinę fajniejszego. Tym bardziej, że w latach mojego dzieciństwa uwielbiałam Polly Pocket... trudno... może Pullipannie się spodoba i będzie miała lalkę. ;)

Garść zdjęć ukazujących różnicę między nową i starą Polly Pocket:





Nową Polly można by porównać do sztywniary-Barbie (mówię o modelu, który nie zgina rąk ani nóg - o ile taki jest). Ubranko z gumy da się zdjąć, buty spadają same. ;) Ma skazę na twarzy... krótko mówiąc - "nie wzięło mnie", więc nowego wirusa nie będzie. ;)

Stare Polly miały fajne domki (najczęściej w formie wisiorków) i chociaż mogły przyjmować jedynie trzy pozycje (leżeć, siedzieć lub stać), to "miały klimat". Dalej darzę je sympatią. :)

---
Przez piątkowy wyjazd do Wrocławia zgubiłam jeden dzień i mam wrażenie jakby była dzisiaj sobota, a nie niedziela... :D

Oglądałam kolejne "wideło" z otwierania Pullipa i ... awwww.... jaaaaaa chcęęęę juuuużżż mieeeć mooooją Pullipannę! Moja "niecierpliwość" została wystawiona na poważną próbę. Ja z tych, co to "już, zaraz, natentychmiast", a tymczasem "tak se ne da pane hawranek". xD

Miłego wieczoru!
Imago (w nastroju oczekującym)

---
EDIT

Zapomniałam, że chciałam się z wami podzielić czymś xD
Na tym filmiku babeczka zamówiła Pullipannę z Junky Spot :) i na pudle była taka naklejka:
http://3.bp.blogspot.com/_MT3Rj6HBgTA/TNBJejyebiI/AAAAAAAAAAY/Oaw6i7TLjnU/s1600/Label+on+box.JPG (zdjęcie znalazłam na czyimś blogu, więc linkuję tylko)
Cuuuudna! xD

---
EDIT 2

Widziałam jej zdjęcie! Łiiiiiiiii! Ale biedna ma minkę - jakby myślała sobie "matko jedyna, gdzie oni mnie wysłali?!" hahhhahahahah xD

sobota, 17 marca 2012

Pom Pom Codziennik 29 & Niusy

Pom Pom ocknęła się...
"Co się stało?" spytała. "Zemdlałaś kiedy Pona pokazała ci zdjęcie bohaterów serialu Komisarz Alex" odpowiedziała Pina. "Nic nie rozumiem. Porwali mnie i Henryka... a potem spadł jakiś trampek..." Pom Pom nie była w stanie uwierzyć przyjaciółce. "Jaki znowu Henryk, jaki trampek? Walnęłaś się w głowę przy upadku?" dopytywała Pona. "Chwileczkę... zdjęcie ekipy oglądałam prawie dwa tygodnie temu... którego dzisiaj mamy?" spytała Pom Pom. "No jak to którego głuptasku - 6 marca." odparły chórem Pina i Pona. Zszokowana Pom Pom nie była w stanie wymówić ani słowa więcej... intensywnie myślała o tym czy radioaktywny rozbłysk przeniósł ją w czasie, czy też może wszystko co przeżyła było jedynie snem w czasie omdlenia...
Jak myślicie? Radioaktywny rozbłysk spowodowany przez upadający trampek władcy czasu przeniósł Pom Pom w czasie? Czy może raczej Pom Pom zemdlała i wszystko jej się przyśniło?

---
A teraz uwaga, werble...
 ---

Dostałam dziś rano bardzo radosną wiadomość! Pullipanny, moja i Alexisdoll nareszcie dotarły do pierwszego punktu swojej podróży! Teraz grzecznie czekają na kogoś, kto będzie wracał do Polski i zawiezie panny do Alexisdoll, która potem wyśle mi moją Pullipannę. Nie mogę się doczekać! "Cała jestem w skowronkach" =^.^=

---
 Byłam dzisiaj na zakupach ;)

1)Coś zielonego (i nie tylko) z okazji święta Irlandii 
(bo każda okazja do kupienia sobie czegoś dobra jest i basta ^^):
Nie otwierałam jeszcze torebki. Boję się, że po jej otwarciu rozprzestrzeni się kolejny (po Pinypon) wirus, który pozaraża innych. ;)

2)Pullipannie (ale inne lalki też będą korzystać) kupiłam rower, który prezentuje Marie*
(powinnam była wyjść na "zieloną trawkę" ale mieszkam w/na blokowisku i ciężko o odosobnione miejsce, a za dużo ludzi moją twarz kojarzy żebym sobie mogła spokojnie lalki fotografować ;)):
Innego koloru nie było. Ten rower był jedynym w sklepie. Z tego tytułu spytałam o rabat (skoro z wystawy i rozpakowany), po czym usłyszałam dość niemiłą lawinę słów, że skarbówka i zus rabatów nie dają, że sklep by splajtował i takie tam... a na koniec dostałam 40gr rabatu. ;) Z takim podejściem do klienta, to się dziwię, że ten sklep wciąż działa (miałam ochotę wyjść w połowie ale rower w tej skali ciężko w moim mieście znaleźć bez lalki w komplecie - w dodatku za niecałe 10zł). Rower chociaż wściekle różowy całkiem sympatyczny jest, a w dodatku można go porozkręcać i nie będzie zajmował wiele miejsca, co jest niewątpliwą zaletą.

* Marie została wybrana na testerkę roweru ze względu na swoje trampki, bo dzisiaj i ja wreszcie mogłam włożyć swoje, a ja bardzo lubię trampki^^
---
Dzieci i dorośli proszeni są o niebranie przykładu z Marie, która powinna była założyć kask na głowę  ;)
---

Trzymajcie się!
Imago 
(w nastroju wiosennym)

PS Dzięki wszystkim, że jesteście, czytacie i piszecie (co myślicie o moich "wypocinach"^^) :)

piątek, 16 marca 2012

Pom Pom Codziennik 28

 Dzisiejszy odcinek będzie specjalny (czyli znowu się nie dowiecie co się stało po radioaktywnym rozbłysku trampka ^^), bo udałam się do Wrocławia celem załatwienia pewnych spraw. 
Pom Pom zabrałam ze sobą, żeby pokazać krasnalom, że wcale nie są takie małe jak im się wydaje. xD

Krasnaloturystyka
(kolejne fragmenty historyjki w podpisach zdjęć)
Na początku wycieczki krasnaloznawczej musimy się udać do banku po pieniądze...

...gdy już możemy niemal spać na pieniądzach...

...najadamy się do rozpuku (bo co to za zwiedzanie z pustym brzuszkiem ^^)...

...a potem umęczeni jak Syzyfki...

...pchamy ciężar swego pełnego brzucha do domu, bo na zwiedzanie nie mamy już sił xD

The End

A ponieważ po dniu pełnym wrażeń nie mam już sił na dalsze wynurzenia, zostawię was tylko z tą historyjką i idę odespać. :)

Pozdrawiam serdecznie!
Imago

czwartek, 15 marca 2012

Pom Pom Codziennik 27

Wtem!
Chwilę po tym jak zaskoczona Sailor Moon padła nieprzytomna powalona pięścią oszustki/porywaczki znikąd pojawił się radioaktywny trampek, który uderzył w głowę oprawczynię powalając ją nieprzytomną na ziemię. Zderzenie trampka z głową spowodowało radioaktywny rozbłysk, który wszystkich oślepił i spowodował kolejne utraty przytomności...
Skąd ten trampek? Czemu był radioaktywny?* Czy ślepota jest krótkotrwała? Czy wyjaśni się kim są porywacze? Czy jest jeszcze nadzieja dla naszych bohaterów?
*Odpowiedź na to pytanie można odnaleźć w serialu Doctor Who w odcinku "Smith&Jones" ;)
(chodzi o ten konkretny fragment: http://www.youtube.com/watch?v=nPFsWlw5_Ks - nie ja wrzuciłam ten filmik, po prostu znalazłam go na YT)
---
A w dzisiejszym kąciku pytań i odpowiedzi:
-Bomba pytała czy pamiętam jeszcze o Adwenczers:
Tak, droga Bombo :) pamiętam, ale jeszcze nie zrobiłam lalkom SPA, a poza tym łatwiej robić jedno zdjęcie dziennie niż ok 100 na 30 zdjęciowy odcinek (a potem wybrać, pozmniejszać, dodać dymki itp) kiedy ma się moralniaka z powodu pracy mgr ;)
-Elianka na moim drugim blogu spytała czym zrobiłam zdjęcia z tego posta:
Oto odpowiedź:

 Lomography Fisheye 2 na kliszę ;)
W dzisiejszym kąciku to już wszystko. Dziękuję za uwagę. ;)
---
Staram się znaleźć jakieś wiarygodne źródło na temat tego AdSense, ale tymczasowo wolę nie ryzykować, że coś namieszam albo zniechęcę was do bloga :)
Dzięki wszystkim za opinie - czasem lepiej nie zarobić tych kilku dolarów niż stracić czytelników :)

Życzę wszystkim miłego wieczoru,
Imago

środa, 14 marca 2012

Pom Pom Codziennik 26

Raz na wozie, raz pod wozem...
Czarodziejka z Księżyca swoją magiczną mocą zmieniła Psa z Piekła Rodem w nieszkodliwego, rozkosznego szczeniaka, ale chwilę później zaskoczyła ją pięść oszustki/porywaczki, która z całej siły uderzyła ją w głowę. Kim ona jest? Czego chce? Gdzie jej wspólnicy? Co z Piną i Poną? 
Pytania wciąż się mnożą, a sytuacja Pom Pom i Henryka wydaje się być coraz gorsza...

---
Czy ktoś z was korzysta może z usługi Google AdSense (zakładka Zyski)? Warte to coś?
Bo w sumie reklama pod postem (chociaż irytująca) dałaby się przeżyć (ostatecznie), jeśli pomogłaby zarobić na lalkowe hobby. Jak myślicie? Odwiedzacie blogi z reklamami, czy raczej ich unikacie? Forsa, forsą ale zaprzyjaźnionych czytelników wolałabym nie odstraszyć. :)

Pozdrawiam serdecznie
Imago

wtorek, 13 marca 2012

Pom Pom Codziennik 25

Tsukini Kawatte... Oshioki yo!


"Walczę o miłość i sprawiedliwość! Jestem piękną wojowniczką w marynarskim mundurku! Sailor Moon! Ukarzę cię w imieniu Księżyca!"

Jest nadzieja dla Pom Pom i Henryka! Zjawiła się ich przyjaciółka Czarodziejka z Księżyca! Ale czy da sobie radę z Psem z Piekła Rodem? Wciąż nie wiadomo też co z Piną i Poną. Nie wiadomo też, kto za tym wszystkim stoi...
-----
A teraz kącik pytań i odpowiedzi. ;)
Urshula pytała, czy wanna z Rossmanna pasuje dla Monsterki, a Mono jest ciekawa do czego służy ta wanna. Postanowiłam odpowiedzieć dziewczynom za jednym zamachem przy pomocy zdjęć:



Jak widać wanna, to dekoracyjna mydelniczka, która jest trochę przymała dla Monsterek. ;)
To już wszystko w dzisiejszym kąciku pytań i odpowiedzi, dziękuję za uwagę. xD
---
Przełamałam się w końcu i zasiliłam PayPala, a potem założyłam konto na Ebayu i kupiłam 3 pary butów u Mimiwoo, za które zapłaciłam kilkoma kliknięciami. xD 
(jakby to powiedział Doctor Who: "Fantastyczne!" ^^)
Trzymajcie kciuki, żeby doszły szybko i bezproblemowo, oraz wciąż za Pullipannę. :)

Pozdrawiam was ciepło!
Imago

poniedziałek, 12 marca 2012

Pom Pom Codziennik 24

Oh nie! Henryk także został porwany!
I co teraz będzie? Czy wyjaśni się kim są porywacze i jakie mają zamiary? Czy Pina i Pona także zostały porwane? Z czego cieszy się Henryk? Czyżby maczał w tej historii palce (których mu brak)?
---
W Rossmannie nabyłam wannę - skusiła mnie cena 9.99 (tzw "cena na do widzenia" ) - taką jak ma Ozuszka -> http://ozuszka.blogspot.com/2012/02/wannnowo.html
Dla Barbie będzie przymała, ale będzie dla małych drewniaków i tym podobnych :)
---
Dawka lekarstw o nazwach "ekler z budyniem" i "brystolka" nieco podreperowały moje psychiczne zdrowie ^^ ale wciąż nie jest dobrze. Dzięki wszystkim za wsparcie.

Trzymajcie się ciepło!
Imago


----
EDIT
Alexisdoll zaniepokojona losami naszych Pullipanien sprawdziła, że jeszcze ich nie wysłali. Przewidywalny czas dostawy między 16 marca a 6 kwietnia (o ile to oznacza "delivery estimate")... Trzymajcie kciuki za marzec, bo im szybciej trafią do miejsca początkowego pobytu, tym szybciej może trafią do Polski, a tym samym moja Pullipanna szybciej trafi wreszcie do mnie.
Alexisdoll bardzo dziękuję za informację :-)

niedziela, 11 marca 2012

Pom Pom Codziennik 23

Pom Pom została porwana!


To była pułapka! Oszuści specjalnie wysłali swojego psa, żeby odciągnął Sir Henryka od Pom Pom. Dzięki temu mogli ją porwać, gdy wyszła sama do apteki, bo jej przyjaciółki Pina i Pona nagle bardzo źle się poczuły... Czy złe samopoczucie dziewcząt to także sprawka oszustów? Czy Pina i Pona przeżyją? Kim w ogóle są ci oszuści? Co grozi Pom Pom? Co się stało z Henrykiem?
Odpowiedzi szukajcie w kolejnych odsłonach Codziennika.
----
Przepraszam, że tak długo nie ma nowych odcinków "Adwenczers"... jakoś tak mam przedwiosenny kryzys i nic mi się nie chce (nawet nie mam już chęci ciągnąć codziennika, ale skoro się zobowiązałam, że będę prowadzić go do przybycia Pullipanny, to nie mam wyboru)... boję się też zająć tymi włosami Fashionistas (chociaż większości z was pewnie wyda się to głupie i irracjonalne), bo przecież już raz zrobiłam "krzywdę" małej Evi, gdy chciałam zmyć jej plamę z nosa... A nie chcę wam pokazywać moich "aktorów" bez SPA, bo żaden z nas nie chciałby aby publikowano jego zdjęcia z fryzurą a la "piorun w kapustę" prawda? Muszę im znaleźć jakieś miejsce na półce, bo ciągłe wkładanie i wyjmowanie ich z pudełka ma zły wpływ na ich włosy. Do tego muszę się zająć poważnie pracą magisterską jeśli mam się obronić w tym roku...

Pozdrawiam serdecznie,
Imago (w nastroju marudnym)

PS Gdzie jesteś Pullipanno? Może ty będziesz w stanie przywrócić mi chęci do czegokolwiek...

sobota, 10 marca 2012

Pom Pom Codziennik 22

Dzielny Sir Henryk...
Dzielny i prawy rycerz Sir Henryk zaofiarował swą pomoc w poszukiwaniu sprawców kradzieży cennych kosztowności Pom Pom. Dosiadł psa oszustów i liczy na to, że ów doprowadzi go do swoich właścicieli... Ale co się stanie jeśli ich odnajdzie? Czy ma jakiś plan awaryjny?
Czy Pom Pom nie musi się już o nic martwić? Czy wyprawa się powiedzie? Czy na Henryka nie będą czekały żadne niebezpieczeństwa? Oglądajcie kolejne odcinki żeby się przekonać.

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

piątek, 9 marca 2012

Pom Pom Codziennik 21

Przerwa na "reklamę":


"Ktoś nie śpi, by spać mógł ktoś."
---
"Nie zapomnij. Gdzieś, zawsze ktoś walczy dla ciebie. 
Tak długo jak będziesz o nim pamiętał, nie będziesz sam." 
(cytat z anime Puella Magi Madoka Magica, które pochłonęłam całe w jeden dzień i pozostałam z uczuciem niedosytu w sercu)

Imago

czwartek, 8 marca 2012

Pom Pom Codziennik 20 & Ocalenie Stefy

Tresura psa opłaciła się...
Skąd dziewczyny miały "ślad zapachowy"? Pom Pom głaskała psa oszustów i zachowała sobie na pamiątkę sierść, która została jej w rękach i na ubraniu (ot taka perwersja fanki serialu xD). Dzięki temu piesek Pom Pom odnalazł "fałszywego komisarza Alexa". Ale czemu pies jest sam? Czyżby ktoś go porzucił? I czy możliwe jest odnalezienie jego właścicieli-oszustów? Czy dziewczyny udowodnią im kradzież i postawią przed sądem?
---
Ocaliłam Stefkę. Widziałam ją już kilka dni temu samotną w pogiętym pudełku na półce w Kauflandzie, ale odstawiłam, bo "jakoś tak" (sztywniara, blondyna, w pogiętym pudełku itp ^^)... Dzisiaj postanowiłam sprawdzić jej cenę, bo mi się żal tej sierotki zrobiło (dodatkowo chwilę wcześniej w innym sklepie musiałam z żalem odstawić na półkę Operettę, bo były inne priorytety). Stefka miała zdarty kod, więc  udałam się z nią do pani w punkcie obsługi klienta, po drodze mówiąc tacie, że jeśli Stefka kosztuje "tak z 5zł", to biorę. Pani wbiła kod napisany z tyłu pudełka i... Stefka w istocie kosztowała 5 złociszy! Zrobiłam sobie prezent na Dzień Kobiet. ^^

Oto moja Stefa. Tymczasowo zostaje NRFB (nie wiem na jak długo - może poczekam aż nabierze wartości i sprzedam z zyskiem xD). Sama Stefa chyba ma mold starszy niż ten obecny (porównałam z innymi Stefami na półce), ale nie ten z lat 90tych, a z kolei na pudełku widnieją wizerunki Stefek właśnie chyba z początków lat 90tych (bo takie buźki Stefek pamiętam ze swojego dzieciństwa). xD





Zbliżenie na twarz. Stefka ma plamkę na czubku nosa od zbyt długiego przebywania w pogiętym pudełku. ;)


 I nie ma też butów, bo najwyraźniej na plażach Florydy nie ma ryzyka pokaleczenia stóp w czasie spaceru po plaży ^^ (na szczęście kupiłam ostatnio przecież 3 zestawy butów Steffi i mogę oddać Stefce, to co nie pasuje na pannice od Mattela - o ile zdecyduję się uwolnić Stefę z pudełka)


Z chęcią dowiem się czegoś więcej o tej Stefce (między innymi rok produkcji itp), ale nic nie mogę znaleźć na pudełku ani w Google. Jeśli ktoś ma jakieś informacje na jej temat, będę wdzięczna za podzielenie się nimi. :)

---
Wszystkim kobietom i kobietkom z okazji naszego święta chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkiego co najlepsze! @-->---

Imago