Wyzwanie

Powiem szczerze... dałam ciała ostatnio. Rozleniwiłam się kompletnie.
Muszę się rozruszać, nim blog na dobre porośnie kurzem. Nie tylko blog zresztą.
Dlatego wymyśliłam sobie wyzwanie fotograficzne, które ma mi w tym pomóc.
Tematy oparłam na tym, co znalazłam w sieci - kilka punktów zmieniłam:
Naturalnie interpretacja dowolna, lalkowa zawartość możliwa.
Start w dowolnym momencie, ja chyba zacznę w poniedziałek.
Pomożecie? ;)

Komentarze

  1. Dołączam się :) Ja również niezbyt często piszę ostatnio posty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też... Ja też... to moje pierwsze! zaczne z Tobą w poniedziałek ;D Listę już sobie przepisałam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo,fajne toto!ciekawam interpretacji!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w wyzwaniu! Ja na na razie nie mogę się dołączyć, bo mam jeszcze masę zaległych postów ;-)
    http://qkajusia-pullip.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To mówisz, że start w poniedziałek...
    Hmmm...
    To trzeba polatać z aparatem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hihi, no to zaczynamy w poniedziałek C: Obym dała radę przez 30 dni ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie wezmę udział w wyzwaniu! :) Również zacznę od poniedziałku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny pomysł . Z przyjemnością zobaczę efekty . Życzę powodzenia .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Początek? To pestka. Weź aparat i wyjdź z domu co najmniej o 9.00. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm...w sumie może się uda i mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. O dziewiątej? my wypadamy z chaty na złotą godzinę, to jest ok. siódmej, najlepsza pora! Hej!!

    OdpowiedzUsuń
  12. eh .... dużo tego ale spróbuję - może dam radę.

    OdpowiedzUsuń
  13. ojej! super pomysl zeby sie jakos zmotywowac! chyba sprobuje tez ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Codziennie chyba nie, ale nie obrazisz się, jeżeli zmodyfikuję twoją zabawę? Nie dam rady robić zdjęć każdego dnia, nie teraz, kiedy wracam o piątej po południu- i tak moje zdjęcia są raczej nędzne, ale 30 chyba dam radę z siebie wycisnąć w dłuższym czy krótszym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po czasie, ale co tam. Lubię takie zabawy, a u mnie ostatnio mało wigoru :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))