30DWF - Dzień 3 - Chmury

A miało być tak pięknie...
Miałam chodzić z głową w chmurach...
A tymczasem... czarne chmury zbierały się od rana nad moją głową...
By popołudniem sprawić, że stałam się pochmurna.
To miała być godzinna wymiana czegoś tam przy kole w aucie. Okazało się, że do wymiany są dwa "czegośtamy", bo w drugim kole też się wzięło i "zepsło". Wróciłam do domu autobusem i czekam na telefon, kiedy auto będzie gotowe. Dodatkowe koszty cholera jasna... Tym samym mogę zapomnieć choćby o drobiazgu na gwiazdkę, bo imieninowy prezent załatwił mi akumulator, a mikołajki i gwiazdkę obecna naprawa... Czuję się spłukana.

Komentarze

  1. Fajne te wyzwania... :) jedno słowo, a każdy ma w głowie inne pomysły... Fajne te czarne chmury... i aż trzy gierki słowne ;D Aż nie mogę się doczekać jutra !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego póki co zdecydowałam się jedynie na lalkowe auto (naprawy są tańsze...) Lalaloopsy w kowbojskim wdzianku jest boska:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))