Pom Pom Codziennik 42

Zaczytane...
"Ale ona uwolni się prawda? I dopadną tego mordercę?" dopytywała Pom Pom zaniepokojona losami głównej bohaterki. "Spoko loko. Jest główną bohaterką. A poza tym... to romansidło, więc musi skończyć się dobrze" odrzekła Pona. "Właśnie, właśnie" zawtórowała Pina. I wróciły do czytania.
---
Nie miałam innego pomysłu, a poza tym czekałam na listonosza - bezskutecznie. Urshulo coś mi się zdaje, że dopiero po weekendzie zobaczymy nasze LIVki...
---
Mam chyba kota aportującego. Lol. Rzucałam mu myszką zabawką a on mi ją przynosił - zabawa trwała aż kocica jego siostra myszkę zabrała i poszła się sama bawić. Do tego bardzo często przewraca się na plecy i daje głaskać po brzuszku. Czy to aby na pewno kot? xD

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

---
EDIT:
Przypomniała mi się piosenka "The Cat's Meow" z bajki "Barbie księżniczka i żebraczka" xD

Komentarze

  1. A co czytacie ciekawego?

    Też mam takiego kota aportująco-brzuszkowego, który najchętniej cały dzień by siedział u mnie na rękach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak ja bym chciała mieć kota. Te Wasze są takie cudowne ;-).

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda,że mój kocur nie aportuje :) za to pies tak jakby aportuje,bo nie lubi oddawać zabawki :P

    Ojj,Imago....szlag trafia,nie?No nic,pozostaje czekać na poniedziałek :(

    Ściskam i trzymam tradycyjnie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Również się zastanawiam czym się tak dziewczyny zaczytują.
    Kotków zazdroszczę, kocham koty ale niestety z przyczyn różnych nigdy żadnego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to nieźle się zaczytały xD.
    Jak ja Wam zazdroszczę kotów ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))