Pom Pom Codziennik 23

Pom Pom została porwana!


To była pułapka! Oszuści specjalnie wysłali swojego psa, żeby odciągnął Sir Henryka od Pom Pom. Dzięki temu mogli ją porwać, gdy wyszła sama do apteki, bo jej przyjaciółki Pina i Pona nagle bardzo źle się poczuły... Czy złe samopoczucie dziewcząt to także sprawka oszustów? Czy Pina i Pona przeżyją? Kim w ogóle są ci oszuści? Co grozi Pom Pom? Co się stało z Henrykiem?
Odpowiedzi szukajcie w kolejnych odsłonach Codziennika.
----
Przepraszam, że tak długo nie ma nowych odcinków "Adwenczers"... jakoś tak mam przedwiosenny kryzys i nic mi się nie chce (nawet nie mam już chęci ciągnąć codziennika, ale skoro się zobowiązałam, że będę prowadzić go do przybycia Pullipanny, to nie mam wyboru)... boję się też zająć tymi włosami Fashionistas (chociaż większości z was pewnie wyda się to głupie i irracjonalne), bo przecież już raz zrobiłam "krzywdę" małej Evi, gdy chciałam zmyć jej plamę z nosa... A nie chcę wam pokazywać moich "aktorów" bez SPA, bo żaden z nas nie chciałby aby publikowano jego zdjęcia z fryzurą a la "piorun w kapustę" prawda? Muszę im znaleźć jakieś miejsce na półce, bo ciągłe wkładanie i wyjmowanie ich z pudełka ma zły wpływ na ich włosy. Do tego muszę się zająć poważnie pracą magisterską jeśli mam się obronić w tym roku...

Pozdrawiam serdecznie,
Imago (w nastroju marudnym)

PS Gdzie jesteś Pullipanno? Może ty będziesz w stanie przywrócić mi chęci do czegokolwiek...

Komentarze

  1. Oj. Robi się coraz ciekawiej

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj.. bardzo niebezpiecznie się robi ;-)
    Lalki chyba gdzieś utknęły, albo samoloty nie latają. Miejmy nadzieję, że lada dzień będą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wymyślasz takie przygody, że aż czasem w głowę zachodzę, jak to wszystko rozwiążesz! :D

    A włosów lalkom nie bój się myć, to naprawdę nic strasznego. Ja właśnie zmyłam Glam te dwa okropne loki, teraz ma taką wesołą szopkę na głowie :D Bardzo nie lubię sztywnych włosów u lalek, nie wyobrażam sobie, żeby moje z takimi pozostawały (wyjątkiem są panowie).
    Ostatnio nawet prostowałam Wild zagniecenie od pudełka, prostownicą! Mycie włosów szamponem w porównaniu z prostowaniem prostownicą to pikuś! Więc odwagi i pod prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojjj,ale się dzieje!!! dreszczyk emocji!
    U mnie tez spadek formy,wszystko przez to przedwiośnie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. super ten codziennik ... :DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez czekamna Twoja Pulipanne:] Jakos dziwnie cierpliwa jestem ostatnio,no zuuupelnie to do mnie niepodobne!!!!!:]
    Biedna Pom!Koniec swiata zeby tak porywac w bialy dzien....:]

    OdpowiedzUsuń
  7. Imago do pracy ale to już! muszę Cię zmotywować skoro samej Ci ciężko! Życzę inwencji tworczej do tworzenia pracy mgr, do zrobienia spa Fashionistom i ogólnie chęci do czegokolwiek... gdzieś kiedyś przeczytałam - najgorzej zacząć ale jak już zrobisz jeden krok potem pójdzie już tylko z górki

    OdpowiedzUsuń
  8. świat się kończy! żeby tak w biały dzień niewinne niewiasty porywać?

    ja też czekam na Twoją pullipannę :) mam nadzieję, że niedługo przybędzie i podładuje Ci trochę akumulatorki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))