piątek, 22 lutego 2013

13

Co byście zrobili, gdyby trafiła wam się okazja "życia" i jedna z fajniejszych lalek pojawiłaby się w zaskakująco niskiej cenie? Kupilibyście prawda? Bo ja kupiłam. I nie żałuję. xD
Oto moja szczęśliwa, choć trochę (bo się waham czy to, które dla niej wymyśliłam jest odpowiednie) bezimienna "trzynastka". 13 lalka z roku 2013 wysłana 13 lutego. xD


Po pudełku widać już, że to Byul, więc nie będę was dłużej trzymać w niepewności:



BYUL PARADIS!!!


I jej urocze buciki/kapcie:


Jutro ją dokładniej obfotografuję, bo przybyła po 16 i światła już niet...
K♥cham ją!

Howgh!

EDIT:
Dzięki nieocenionej pomocy kochanej Elianki panna otrzymała imię Cirilla.

niedziela, 17 lutego 2013

Zimowy Meet Wrocławski

Na którym mało było zimy, ale duuuuuuuuuuużo lalek. :)
Po przejrzeniu zdjęć stwierdziłam, że najwięcej mam zdjęć Alexa Rudej. Oj chyba mnie wzięło, ale na szczęście cena studzi zapał. xD
Nie mam chyba ochoty ich dzielić na poszczególne modele etc., więc zapraszam na mix zdjęciowy z przewagą Alexa (zaznaczę, że nie wszystkie zdjęcia są dobre technicznie, ale mają wartość sentymentalną lub zwyczajnie opowiadają jakąś historyjkę zmyśloną):
Alex: Rudaaaa? Mówią, że nosisz mnie jak dziecko. Mam mówić do Ciebie mamo? xD
A: Ej. Bo to serio poważny problem egzystencjalnej natury jest...
Jedyne moje zdjęcie Audrey. Na początku spotkania nie skradła mojego serca, ale po bliższym poznaniu jest naprawdę ładna. A ta bluza roboty Darcy z pomocą JBerry po prostu <3.
Zoe: Jak to fajnie, że wreszcie się spotykamy! Blablablabla...
A: Peace & Love & JOŁ!
Zoe: Alex? Masz kogoś? Bo wiesz... ten... chyba Cię lubię...
Grell: Jaką ty mi dziwną pozę każesz przyjąć hihihih
G: Łiiiiiiiii! Jestem na dachu świata... hihiihihi
Alex: Grell moja droga... chyba przesadziłaś z "pepsi" ;)
Grell: Wydaje ci się *hep* czu... czuję się śfietnie *hep* jestem tsześfa jak śfinka *hep* hihiihiihihiih
Lotta: O! Cześć! Jestem Lotta, a ty to kto?
A: Patrzcie jaka malutka. Niemalże mieści się w dłoni. ;)
A: Ta niewiele tylko większa :)
Grell: Hihihihii Alex skąd ty masz tyle dzieci? Podobno jesteś gejem. Nonono... Cicha woda. Nie poznaję kolegi. ;)
A: Grell mówię poważnie - skończ już pić tą "pepsi"... ;) Robię za Pana Nianię. ;)
Jared. Fajny facet. Trochę ucierpiał, bo się ułamała biedakowi ręka. Życzymy szybkiej rekonwalescencji.
Siostrzyczki :)
Drta. Jej wig był "mięciutki jak kaczuszka". xD
Mały kujon. ;)
Prupate. Jedno z moich wielu lalkowych marzeń. :)
Sola Limited Edition.Trochę "gubiła włosy", ale to śliczna panna. ;)
Chloe. Przepiękna. <3
Margo: Epicką masz tą torbę moja droga.
Luna: Dziękuję. Moja Ruda mi zrobiła.
Suzy: Fajnie tak się spotkać. Prawda dziewczyny?
Margo: Tu bi... or not tu bi... dysyz e kłeszczyn...
Romantyczna Alice zażywa relaksu w zieleni. ;)
"Czarny charakter" Risa. Tak naprawdę owca w skórze wilka. ;)
Spotkanie było fantastyczne. Miło tak się spotkać i pogadać. Robiliśmy też za atrakcję w galerii handlowej - to się nazywa pięć minut sławy hihi. Niestety niezbyt przyjemnie dla mnie zakończył się meet, bo automat biletowy pożarł mi 5zł i nawet nie wydał biletu. Różni ludzie próbowali mi pomóc, ale się nie udało, a infolinia jak się okazało działa tylko w tygodniu... Zrobiłam więc tylko zdjęcia i z żalem odjechałam. Przez ten głupi automat nie zdążyłam się pożegnać z kilkoma osobami. Eh...
Do tego kelnerka w Pizza Hut przywłaszczyła sobie niemal 10zł jako "napiwek", chociaż nikt nie powiedział "reszty nie trzeba" i na ową resztę dziewczyny czekały... wcale na napiwek nie zasłużyła, bo Rielle trochę za długo czekała na swoją pizzę.
Jednakże pomijając te incydenty było naprawdę świetnie. Psychiczne akumulatory zostały doładowane. :) Polecam każdemu.

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

czwartek, 14 lutego 2013

Święto murarzy i tynkarzy

Czyli WALĘ TYNKI!
xD
Doktor: Kochana Pom Pom! Nie martw się, to nie nasza wina, że Papież abdykuje. To była jego decyzja. Myśmy mu przecież powiedzieli tylko, że jeśli już nie ma siły, to niech lepiej rzuci tą robotę i korzysta z uroków emerytury. Buziaki. Doktor.

środa, 13 lutego 2013

Papież

Pom Pom nie mogła uwierzyć, że Papież abdykuje:
PP: Ale jak to abdykuje?! Matko... to moja wina! Jak podróżowaliśmy z Doktorem, to sugerowaliśmy coś Papieżowi... ale ja byłam pewna, że nas nie posłucha!!! I co my teraz zrobimy? BĘDĘ SIĘ SMAŻYĆ W PIEKLE!

Notka dedykowana Eliance, która mnie zdopingowała do zrobienia powyższego zdjęcia mówiąc, że brakuje jej Pom Pom. :D

Howgh!

wtorek, 12 lutego 2013

Niech żyje łupież

Mam ostatnio obsesję na punkcie Zołi. Może to dlatego, że na mojej słynnej kanapie ostatnio rezyduje tylko ona i Sora (z której to dwójki tylko Zołinek ma obitsu, a poza tym siedzi bliżej i pewnie dlatego, to po nią sięgam), gdyż ze względów bezpieczeństwa pozostałe lalki zostały ukryte przed kotami w pudle przed moim wyjazdem do Łodzi i od tamtej pory biedne w nim siedzą/leżą. Czekają na proces nie wiadomo o co oskarżone. I tak zostaną uniewinnione. Bo mają takie słodkie oczka. Po prostu muszę zasadzić sobie kopa w tyłek i uprzątnąć dla nich półkę w witrynce.
To wybitne foto, które swą jakością rzuca na kolana, wykonane zostało telefonem, który leży przy łóżku i łatwiej mi po niego sięgnąć niż po aparat.
Lenistwo na całego. :)

Znowu śnieżyca, która dowodzi, że coś Ziemi nie wyszła kuracja anty-łupieżowa.
Ziemio polecam ci Nizoral. ;)

Howgh!

poniedziałek, 11 lutego 2013

Teodora w Cieplickim Parku Zdrojowym

Przy okazji kolejnej wizyty u lekarza dla przełamania nudy zabrałam ze sobą kompaktowy/ kieszonkowy aparat i Teodorę. Odwiedziłyśmy Park Zdrojowy w Cieplicach:
Teodora jak na Hardkorową Paskudę przystało zawarła bliską znajomość z lwem xD
Wpadła mu w oko rzec by można ;)
 Lew radośnie suszył ząbki do wspólnego zdjęcia, tak mu się spodobały odwiedziny Teodory :)
Eksplorowała jamy i jaskinie...
A może tylko ciut większe dziuple ;)
I wróciła do domu, kiedy Imago zaczęła trochę za mocno kaszleć od nadmiaru zimnego powietrza.
Czas wypróbować kolejny antybiotyk...

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

PS WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DARCY! ♥

czwartek, 7 lutego 2013

Z pieskiem

Od tygodnia moim głównym posiłkiem jest antybiotyk spożywany przy stale obecnej muzyce złożonej z kaszlnięć i pociągnięć nosem. ;)
Kiedyś jednak musi się polepszyć, a mnie wczoraj polepszyło się na tyle, że zrobiłam kilka zdjęć, z których pokażę wam dziś dwa. Podobne do siebie, ale olał to.
Kiedy w piątek wracałam od lekarza adoptowałam w kiosku plastikowego jamnika - rozmiarem, jak widać, jest idealny dla Zoe.
Serduszkowa bluza od Darcy. <3
~*~
I znowu dostałam kilka nominacji. Wy mnie chyba naprawdę lubicie. ;)
Scalee i Kimi uraczyły mnie nominacją do Versatile blogger. Zabawa polega na tym, żeby wymienić 7 faktów na temat siebie:
1. Nie lubię chorować. Naprawdę koszmarnie marudna wtedy jestem. ;)
2. Urodziłam się przed wybuchem w Czarnobylu i pamiętam pierwsze wybory, w których Wałęsa został prezydentem (tak właściwie, to pamiętam stojak na flagi przed budynkiem mojego przedszkola^^).
3. W dzieciństwie oberwałam w głowę kamieniem, co zapewne miało wpływ znaczny na to, jak bardzo stuknięta jestem w chwili obecnej. ;)
4. Kiedyś wolałam psy od kotów. Wszystko się zmieniło kiedy przygarnęłam własnego kota.
5. Jestem nieuleczalną bałaganiarą.
6. Uwielbiam herbatę.
7. Nie mam ochoty podawać aż siedmiu faktów, więc poprzestanę na 6. ;)
.
Kimi nominowała mnie też do Liebster blog:
1. Ulubiony film?
Wielki Błękit.
2. Co lepsze: zima czy lato?
Jesień.
3. 5 rzeczy, które zabrałabyś w podróż dookoła świata
Samolot, luksusowy hotel, jacht, limuzynę i restaurację. ;)
4. Gdybyś mogła mówić perfekcyjnie w jednym języku, byłby to...
Francuski.
5. Ulubiona piosenka? ;)
Nothing Else Matters w wersji Metallica + Orkiestra Symfoniczna (S&M).
6. Wyobraź sobie, że masz wolną godzinę czasu tylko dla siebie. Jak byś ją spędziła?
Tylko godzinę? Zdążę wypić herbatę... może. ;)
7. Twój ulubiony żart?
Całe moje życie to żart. ;)
8. Film, na którym ostatnio byłaś w kinie?
To było tak dawno, że chyba był to Avatar. xD
9.Kraje, które udało ci się zwiedzić?
Niemcy (Drezno), Austria (Wiedeń), Węgry (Budapeszt), Czechy (Praga).
10. Dwie osoby, z którymi ostatnio rozmawiałaś?
Mama i tata. ;)
11. Jedna rzecz, bez której nie wyobrażasz sobie życia.
Muszla klozetowa i umywalka z bieżącą wodą (nie jestem typem "idź w krzaki za potrzebą"^^).
.
Tradycyjnie nie puszczę zabaw dalej. Bawcie się jeśli chcecie.
.
Dostałam też pytanie na temat Little Byula:
Mam pytanie czy według pani little byul my melody jest warty uwagi i czy można takiemu byulowi założyć obitsu 11 cm?
Moim zdaniem warte uwagi jest to, co sami za takie uważamy, więc jeśli chcesz kupić, to kup. Co do obitsu, to nie mam pojęcia, ale jeśli ma tak samo skręconą głowę jak Little Dal, to nie będzie problemu.
.
Bywajcie. Ja idę dalej zdrowieć. ;)
Pozdrawiam serdecznie,
Imago