Tygodnik Telefoniczny 6

Skrócony ze względu na numer 5. Toteż orderu z ziemniaka nie będzie. I tak macie ich już tyle, że spokojnie wam starczy na frytki. xD
---
Czwartek
Na miły początek kolejka w przychodni, żeby potwierdzić wizytę u specjalisty... chciałam zadzwonić, ale "czas oczekiwania przekracza 20 minut". Ładne kwiatki. ;)
No naprawdę ładne.
A te już nie takie ładne. Ktoś odrzucił oświadczyny czy cu?
Remontowany budyneczek.
Wizyta w Urzędzie (szybka piłka - od kiedy otworzyli to centrum, większość rzeczy da się załatwić łatwo, szybko i przyjemnie).
Budynek Urzędu Miasta. Ciekawostka: Okna na górze zamykają się automatycznie w razie pożaru, więżąc skutecznie sympatyczne panie urzędniczki...
Objaśnienie dla ludzi, którzy go potrzebują: kot na wolności, a w oknie na różowym tle dwa psy się nieco wkurzają (bo mu zazdroszczą pewnie). ;)
Paris, Paris... ;)
Można by pomyśleć, że ktoś z tego sklepu czyta mojego bloga. Lalka już ubrana. ;)
Przygotowanie Targów Tourtec.
Piątek
Fen fofly fyfkim. ;)
Miałabym nie zrobić zdjęcia słupa?
Mieszkam tu od urodzenia, a nie wiedziałam, że mamy Błonia. Mój tatko podobnie. Musi siakaś nowość. :D
 Maj.
Sobota
Temu budynkowi przydałby się remont. Szkoda, że tak niszczeje...
Czasem warto wejść w jakieś podwórko - to akurat jest jedną z naszych dróg "na skróty". ;)
Pan Doniczka szczerzy michę. ;)
Ja i słup. Wiadomo. ;)
I jeszcze jeden. ;)
Marry zgubiła owieczkę, a panowie pomagali szukać. ;)
Odlotowy Jeżów Sudecki ;)
Międzynarodowe Targi Turystyczne Tourtec.
Kargul... podejdź no do płota. :D
Kiedy widzę takie cuda, to zawsze żałuję, że nie mam odwagi brać lalek w miasto. ;)
A na tym stoisku rozdawali miniaturowe koła ratunkowe... oczywiście kiedy się o tym dowiedziałam już żadnych nie mieli... pechowo :/ musiałam się zadowolić piaskiem z nad morza i długopisem. ;)
Zara, zara... ja tam widzę Dużego Bena?
Londyn w pigułce. ;)
Kowary polecają się na wycieczkę z lalką. ;)
 Pół balonu bez balonu. ;)
Niedziela
Giełda. Targowisko różności. Kiedyś była o wiele mniejsza. Na zdjęciu jest tylko mały wycinek. Nie zdołalim z tatkiem przejść wszystkiego. Nogi siadły. A poza tym migrena mnie dopadła. Tym razem nie ze stresu. Powoli sobie odżywam i resetuję złe emocje. Jest coraz lepiej.
Ciekawostka: Poszłam do apteki po Solpadeine, a pani farmaceutka spytała czy mam ponad 18 lat. Hehe dobrze wiedziała, że tak ale i tak wywołało to uśmiech na mojej umęczonej bólem łba twarzy. :D
---
No nie patrzcie tak na mnie... No dobra, już dobra... zróbcie sobie ten order do kolekcji. ;)

Howgh!
I.

"Ymadżyn Ol de Pipooool" J.L. ;)

Komentarze

  1. W tym tygodniu poproszę skrzynkę :) na Janinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bombowa fotorelacja i nie wiem, co fajniejsze: słupy, czy Kargule, czy bezbalonowy balon, czy może jeszcze co innego ?! :)))
    Świetne wszystko! Życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znów przeczytałam i obejrzałam z ciekawością. Fajne zdjęcia i tyle różności. Pan Doniczka bardzo zabawny i uroczy-chyba wszystkie kwiatki są z nim szczęśliwe ;)
    Wszystko mi się podobało :)))
    Czekam na kolejny odcinek :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No to się dzieje w Państwie Jeleniogórskim :D
    Fajna fotorelacja, aż miło popatrzeć :D
    Zdrówka kochana i oby jak najmniej tych nieszczęsnych migren :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kraina Wygasłych Wulkanów -
    to brzmi dość intrygująco...

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje fotki to mój swoisty relaks. Zatapiam się w nich, odpływam i tak mi dobrze na te parę minut pobytu gdzie indziej... Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej mi się podoba zdjęcie tego starego budynku do remontu. Ten żółty odnowiony kawałek ściany wygląda niesamowicie i podkreśla jak bardzo budynek potrzebuje liftingu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))