Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sassy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sassy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2012

Henryk, zapałka i grosik oraz wyznania zakupoholiczki...

Na początek zdjęcie, które sama zobowiązałam się zrobić, a którego wykonanie z powodu lenistwa odkładałam w czasie. Miś Henryk w towarzystwie zapałki oraz monety jednogroszowej, potwierdzających jego mały wzrost (Privace jesteś "talenciara"!):


Ostatnio porobiłam trochę "okołolalkowych" zakupów ale "jakoś tak wyszło" (znów moje lenistwo wzięło górę), że o nich nie napisałam. Poprawiam się więc:

Dzięki namiarom od Bomby (dzięki!) moja znajoma kupiła dla mnie głowę Sassy, której szukałam od grudnia:


Zaprzyjaźniona pani z kiosku sprowadziła breloki buty (niestety nie trampki), kupiłam 3 pary w ciemno (pani zapewniała, że mierzyła na Barbie), po czym okazało się, że nie pasują na Fashionistas... Na szczęście pasują na moje stare Barbie, które teraz w oczekiwaniu na chwilę, w której odważę się zrobić im SPA cieszą się nowymi butami:


Z myślą o lalkach z większymi niż Fash głowami (LIV np) w tym samym kiosku kupiłam zestaw małych spinek/klamerek do włosów:


A teraz dzisiejszy spontaniczny zakup związany z wyprawą po kocie mleko do Rossmanna. Czaiłam się na nią już jakiś czas, aż tu dzisiaj podjęłam decyzję, że ląduje w koszyku i wraca ze mną do domu:


Przedstawiam wam laleczkę Piny Pon (tudzież pinypon/pin y pon), która od dzisiaj nosi imię Pom Pom (przez swoją  fryzurę - te dwa "koki" przypominają mi pompony ^^). Pom Pom jeśli mnie lenistwo nie zwycięży będzie miała swój własny "program" zwany w tej chwili roboczo "Piny Pon Prodżekt". Projekt ma zasadniczo polegać na codziennym robieniu jednego zdjęcia i wrzucaniu go na bloga (czyli to samo co robiłam w sierpniu z Pum&Dżi - jeśli ktoś nie zna tego projektu zachęcam do obejrzenia archiwum z sierpnia 2011). Nie narzucam sobie tym razem ram czasowych ani rygoru odnośnie aparatu - mogą być zdjęcia z telefonu (byle były w miarę ostre i czytelne). Projekt ten nie zastąpi "Adwenczers" - ma za zadanie wypełnić lukę między kolejnymi odcinkami (bo czasami naprawdę nieco za długo każę wam czekać) oraz pomóc mi zmusić się do wzięcia aparatu fotograficznego w dłoń (bo mam z tym ostatnio spore problemy).

Do kolejnego odcinka Adwenczers wciąż zbieram i szlifuję pomysły, więc jeszcze chwilkę musicie poczekać...

To wszystko na dzisiaj,
Pozdrawiam serdecznie!
Imago

piątek, 2 grudnia 2011

Pudło Pandory - odcinek drugi

Oto odcinek drugi serialu "Adwenczers of Fashionistas" ;) Mam nadzieję, że się spodoba :)
Miłego oglądania!





























Czy Ekipa wybaczy Girly? Nie przegapcie kolejnego odcinka! Kiedyś na pewno się taki pojawi. ;)

I jak zwykle kilka słów na koniec ;)
- Odcinek mógł nosić tytuł "Puszka Pandory" ale Pudła są ostatnio w modzie serialowej. ;)
- Zdaję sobie sprawę z niedociągnięć (Jesteście ciekawi jak to możliwe, że wewnątrz pudeł nie słychać co kto mówi a w pierwszym kadrze pierwszego odcinka było to możliwe? A może nie było, tylko panowie asekuracyjnie przytakiwali paniom a pań i tak nie obchodziło czy panowie coś mówią? ^^).
- Kolekcjonerzy: nie bić za lalki w takim stanie proszę. ;) Ja się nimi bawiłam jako mała dziewczynka - nie zbierałam. ;) Wymagają SPA ale się boję, że je zniszczę...
- W przygotowaniu odcinek bonusowy z ulubieńcem publiczności Edwardem, którego ujęcia wycięłam z odcinka drugiego.