Tygodnik Telefoniczny 30

Heeeeej! To jaaaa! Jeszcze żyjęęę! ;)
I przychodzę do was z kolejnym kartoflem z zeszłego tygodnia. ;)
Będzie bardzo radioaktywnie i bardzo jesiennie!
Zapraszam!
Poniedziałek
Nie będę wam opowiadać o wykładach. Bo co tu opowiadać. Się słucha...
Się notuje (na przerwach się coś zjada albo się robi zdjęcia na bloga^^)
A po zajęciach poszłam do Radia! Ha! Nasza uczelnia ma własne bajeranckie i ful profeszynalne radio. I prawdopodobnie będę się tam udzielać. O.
Fajnie wygląda Świat Zza Konsolety
Nawet uczelniana maskotka nie powstrzymała się i spróbowała swoich sił
Całkiem dobrze szło naszemu Żaczkowi ;)
Wtorek
Rankiem było mgliście
Klimatycznie
Kocham Jesień za kolory i mgły!
Chociaż nie lubię porannego wstawania ;)
Po zajęciach chciałam znowu iść do radia poćwiczyć zabawę suwaczkami, ale niestety "pocałowałam klamkę"... mieli akurat inne zajęcia.
Z tego zasmucenia wsunęłam średnie frytki i kanapkę z kurczakiem z MakKwaka...
I na dokładkę wracałam na piechotę, bo nie było autobusu... (może chociaż odrobinę frytek spaliłam hehe)
A poza tym mogłam porobić fajne foty. Nie ma tego złego. :D
A po powrocie zastałam Hermana! Misia, którego wygrałam miesiąc wcześniej w rozdawajce na Instagramie i poczta nie kwapiła się żeby mi go dostarczyć. Dostałam też dwie cudne pocztówki.
Środa
Pani Jesień raczy nas wszelkimi możliwymi barwami
Cudnej jest urody - żadnych operacji nie potrzebuje ta babka a stara jest jak świat ;)
Duuuuże okienko spowodowane wykładowcą na chorobowym (od przyszłego miesiąca będzie zastępstwo, więc żegnajcie okienka) można wykorzystać na dwa sposoby: iść się najeść albo pójść do radia. Można też wykorzystać oba sposoby na raz. ;)
Pan, który prowadził warsztaty jest czynnym dziennikarzem radiowym, DJem i... będzie moim wykładowcą od drugiego roku gdzieś. Miał odrobinkę chyba manię prześladowczą, bo kiedy robiłam mu zdjęcia, to za każdym razem mi powtarzał, żebym nie nagrywała, bo to niezgodne z prawem. ;)
Po jego wyjściu można się było "pobawić" z czego chętnie skorzystaliśmy. O.
A potem ładne światło było. Takie ostre i zarazem ciepłe. Love.
I dostałam kolejną pocztówkę! :)
Czwartek
Lubię czwartki, bo mam tylko Aerobik w ramach obowiązkowego WF wieczorem, a cały dzień jest wolny. I można iść na zakupy, robić zdjęcia drzewom.
Oj zachwyca mnie ta jesienna różnorodność kolorów.
I jesienne światło przebijające się przez chmury też jest niesamowite.
A taką mamy fajną salę do Aerobiku. Pani prowadząca też jest fajna. I nie ma facetów, więc nie trzeba się siebie wstydzić.
Piątek
Tak. Jesień jest niesamowita. Moja ulubiona pora roku. Nie ma sobie równych.
A w wolny dzień mogę iść z tatą na zakupy.
Sobota
Banany się uśmiechają ;)
Zastanawiałam się czemu dzbanek już nie stoi na zewnątrz. Tajemnica rozwikłana. Ktoś zrobił mu "kuku" w uszko.
Niedziela
Nawet "gołe" drzewa są ciekawe
Ale podświetlone liście to po prostu
MAGIA!
I to światło przebijające przez chmury. Zupełnie jakbyśmy się znajdowali w jakimś bajkowym uniwersum.
I to już wszystko w tym odcinku.
W nagrodę za nieziemską cierpliwość i wytrwałość:
Przyjmijcie proszę ten Order z Kartofla w Radiu Zakochanego ;)
Baaaaaaaaaaaaj!

Komentarze

  1. Kolory jesienne faktycznie są piękne, tylko ta niska temperatura .... :/
    Bardzo podoba mi się sala do Aerobiku :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakże jesiennie emanują Twoje fotki! :-) Och, zazdroszczę doświadczeń zdobywanych w akademickim radiu! Świetna sprawa! :-) Misio Herman bardzo sympatyczny, widać, że dobrze mu w nowym ciepłym domku. Biedak, napodróżował się! Dobrze, że wreszcie do Ciebie trafił, pomimo opieszałości poczty. Uściski! Kartofel widzę wczuł się w radiowy klimat ;-) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne te pocztówkowe dowody pamięci dostajesz!
    a Pani Jesień i wedle mego gustu atrakcyjna jest!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))