Wrocław goło i wesoło

Czyli Arbuz na wycieczce. ;)
Wita nas neon. 10:00 to nie wieczór, ale kto by się tam przejmował, skoro powitanie takie miłe. ;)
Zaprzyjaźniamy się z tubylcami, gramy i śpiewamy...
Pomagamy pilnować wejścia do Krasnalandii...
Bez pieniędzy ani rusz - pamiątki za coś kupić trzeba (i bilety powrotne). ;)
Po wizycie w banku...
 ...szczęśliwi (głównie z tego, że autobus raczył jednak przyjechać po godzinie niemal od planowego czasu odjazdu) wracamy do domu.
:-)
I.

Komentarze

  1. :P fajny ten neon :) PRL'em powiało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przednia wycieczka:) Mimo, że nie wieczór - maluszek wygląda na zadowolonego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha Ha Ha! dobre! A Wrocław ładny! trzeba było jeszcze do ogrodu zoologicznego iść =)

    OdpowiedzUsuń
  4. Arbuz uroczy, ale najbardziej powalił mnie krasnal z bankomatem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Krasnal z bankomatem przebije wszystko :D
    Super wycieczka ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Pojechałabym do Wrocławia ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Golasek xD Ja też chcę takiego arbuza ^^
    Zapraszam do mnie :)
    http://qkajusia-pullip.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. pamietam te krasnala, super były :D
    nie wiedziałam, że golaski są takie duże O.o

    OdpowiedzUsuń
  9. Co się szlajasz po Wrocu i mi nic nie mówisz? :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))