wtorek, 5 lutego 2019

Małpie Figle

"Ciągle ślepo wierzy, że ten świat... dobra skrywa więcej niż ma wad..."
Cleo - Serce

Swoją drogą bardzo ładna animacja ♥

Myślisz sobie, że po 3 latach dobrego dogadywania się masz przyjaciela (no przynajmniej dobrego kumpla), a tu lipa... znowu wielka lipa Kochanowskiego... mam już kuźwa całą Lipową Aleję... To jak w dowcipie... Pan zdał, a Pani się tylko zdawało...

---
No nic. Małpi tydzień tym razem :D bo tak jakoś wyszło, że głównie małpy fotografowałam :D
Dla małej małpki nawet kilka przystanków autobusem, to wielka wyprawa :D
Paszcza się raduje :D
Sandałki na śnieg, to raczej nieodpowiednie obuwie ;) ale tylko te pożyczyliśmy od Beci Bitsu, która to ogołociła z obuwia małe Evi ;)
Na zdjęcie załapała się przypadeczkiem moja "dająca kolorem po oczach" nowa kurtka - już nie chodzę w dziurawej YAY :D
Czapka też się załapała. Chowałam małpiszonka do kieszeni, a smarkatfon samowolkę fotograficzną czynił. ;)
Pusty pokój, to niczym hangar :D
Chibi: Imago a co to za jeden? Adoptowałaś go?
Chibi: Te buty, to raczej nie mój rozmiar. Adoptowałaś tego wielkoluda, prawda?
Ukraińskie fajki. Leżało sobie pudełko na chodniku, to zrobiłam zdjęcie. Kto tak nigdy nie zrobił, to niech nie rzuca kamieniem w dinozaury. ;)
...No co? Naprawdę nie fotografujecie zwykłych rzeczy w dziwnych miejscach? :D
Swoją drogą ciekawe czo tu się stanęło? Ktoś musiał w krzaczki? Kogoś paliło w portkach i zdjął by się ochłodzić? Rozpala mi wyobraźnię. xD
Chibi: Paczka? Ty naprawdę adoptowałaś tego wielkiego małpoluda!
Małpiszony dorwały się do paczki ;)
A te nożyczki kolego, to dla ciebie nie za duże aby przypadkiem?
I jest! Zdrów i cały xD
Obdzielilim go odzieżą
Zrobilim rodzinne foto
A przede wszystkim dalim małpce banana i zabawkę :D
Dzień dobry państwu szanownemu. Eryk mam na imię.
Hejt w grze xD Jak mnie i koledze skopali tyłki, to jeszcze się nabijali, że mamy w co innego grać. Ciekawe czy pali ich w majtkach, że muszą takie rzeczy pisać. Przecież to tylko gra. xD
Tyyyyyyyyyyle śniegu w noc napadało :D
Biało wszędzie :)
Eryk zażądał ciepłej odzieży i chciał biec pędem na sanki.
Niestety kolego - nie masz sweterka, kurteczki, butów zimowych... ani sanek xD
Eryk: To mi chociaż mniejszą czapkę zrób. Taką własną!
E: Coś chyba będzie maława...
E: Mówiłem, że będzie za ciasna...
E: No i sama widzisz... Nie umiesz w dzierganie... Idź mi lepiej coś kup :P
No to poszłam ;)
Ale śnieg topnieje, więc Eryczek i tak nie skorzysta biedaczek, bo dalej odzieży mu brakuje ;)
Uśmiech w nagrodę dla wiernych czytelników :)
Howgh!

2 komentarze:

  1. Duuuży Małpiszonek kochany! Uwielbiam te małpiątka! Po latach westchnień i marzeń o posiadaniu choćby jednego - obecnie mam trzy w rozmiarze tego Twojego, co to autobusami się rozbija :-) Widzę, że Nowy ma już pełną garderobę! Szczęściarz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :))