Wyścig (w) Pokoju

Imago kupiła sobie rower, więc mieszkańcy Imagowiska też zapragnęli mieć własny.
I osiągają jak widać sukcesy w dziedzinie miniaturowego kolarstwa amatorskiego - stanęli "na pudle" w pierwszych startach Tour de Pokój Imago ;)
Tora-chan (dostał takie imię przez ten znak V, który widuję na wielu zdjęciach japońskich nastolatków w internecie^^) wygrał w kategorii "gumowi nieruchomi":
Danbo (on chyba nie ogarnia kuwety, bo się niezbyt cieszy - może jest w szoku^^) wygrał w kategorii "kwadratowi plastikowi i ruchomi":
A "pudło" jest darem z dalekiego Rajgrodu od naszego kochanego Gałagutka  (przyjechało ze mną razem z krówką i świnką, które znalazłam w "mini jogurtach za maksi cenę" z "owada"^^)
(psisko i krecik też są z tych jogurtów ale nabytych po powrocie ;))
----
Howgh!

PS Post edytowany i skrócony, bo... tak jakoś wyszło. ;)

Komentarze

  1. :D
    Maciuśka wygląda ślicznie!!
    Poproszę o notki informacyjne przed każdym postem długości trasy, albo czasu spędzonego pupą na siodełku :D
    Na rowerze najfajniej przemierzać świat!!
    A pudełeczko niech się dobrze sprawuje :*

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję zrywu! mi tez by sie przydał.......ale nie ma komu kopa dać,bo każdy sie BOI :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Rower to dobra rzecz! Wiosna i zmiany idą w parze! Rowerek na fotkach prezentuje się fantastycznie, nie dziw, że i u innych widać szał rowerowy!
    Pozdrawiam i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tora-chan jeżdżący w takiej pozycji na rowerze mógłby robić karierę w cyrku ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :))