poniedziałek, 13 stycznia 2014

Zrobiłam sobie papeterię...

...Bo za drogo ostatnio w sklepach ;)
Potrzebne do tego są:
-koperty bez nadruku
-papier ksero a4 przecięty na pół = a5
-obrazki z internetu (darmowe)
-drukarka ;)
Wykonanie:
W programie graficznym ustawiamy sobie format kartki i koperty, ustawiamy obrazek tam gdzie chcemy (na kopercie wielkiego wyboru nie mamy = lewy dolny róg). Jeśli chcemy papier w linię czy kratkę musimy znaleźć formatkę w internecie (na przykład tą http://timvandevall.com/wp-content/uploads/2013/05/Printable-Lined-Paper-02.jpg) i na tych linijkach czy kratkach ustawiamy sobie obrazek (ja wybrałam lewy górny róg). Jeśli chcecie kolorowe obrazki, to musicie mieć drukarkę z kolorowym tuszem. Możecie mieć też kolorowe kartki i koperty. Obrazek na kopercie drukujecie zgodnie z jej rozmiarem (w moim przypadku c6), obrazek na kartce na a5 (połowa a4 = standardowe kartki do drukarki/ksero). Możecie zadrukować obie strony itp. Gotowe.
Można oczywiście umieścić obrazek w dowolnym miejscu kartki.
Można także nie przecinać kartki na pół i zostawić w formacie a4.
*
Lubicie pisać listy? Mnie bardzo brakowało pisania takich "prawdziwych" listów wysyłanych pocztą. Wróciłam do tego na jesieni zeszłego roku i jeszcze mi się nie znudziło. Zaczęła mi się jednak kończyć pomału papeteria, więc trzeba było się rozejrzeć za nowym zapasem. Kiedy zobaczyłam w sklepie cenę 6zł za papeterię (10kartek i 10kopert) mina mi zrzedła i postanowiłam wykombinować sobie papeterię sama. Taka ręcznie robiona papeteria może i nie jest idealna, ale można ją przygotować specjalnie pod osobę do której chcemy napisać i podnieść tym sposobem poziom radości adresata. ;)
Znaczek ekonomiczny kosztuje ok 1,60PLN, więc znośnie.
Serdecznie polecam taką formę korespondencji, bo chociaż oczekiwanie na list jest dłuższe, to wyjmowanie go ze skrzynki na listy, a potem z koperty i czytanie daje masę radości i jest przyjemne. Daje wrażenie fizycznego kontaktu z nadawcą.

Pozdrawiam,
Imago

19 komentarzy:

  1. Jakie śliczności!!
    Ja poproszę następny list na tej z Jelonkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. całkiem przyjemna papeteria :) miło byłoby dostać liścik na takim papierze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały pomysł :) Jeszcze tylko przydałby się ktoś, do kogo można list napisać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z tą papeterią. Kiedyś pisałam listy, ale niestety moją najgorszą cechą jest skleroza, i zazwyczaj o odpisaniu przypominałam sobie, za późno....

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł, swoja własna papeteria :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jelonkowa jest śliczna <3 Ja za bardzo bazgrzę, żeby pisać listy :|

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie piekne :)
    ladniejsze niz te sklepowe!

    OdpowiedzUsuń
  8. Biorę "pajonka" ;)
    Kiedyś też robiłam sobie papeterie. Wtedy szpanowałam wzorami z "Czarodziejką z Księżyca" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wygląda (i na pewno jest oryginalna) taka ręcznie robiona papeteria :) Aż mnie żal ściska, że mi się atrament w drukarce skończył ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypomniałaś mi czasy, kiedy jako nastka pisałam i dostawałam listy do chłopaków <3 Jakież to były piękne czasy...
    Ciekawe czy pisanie listów wróci kiedyś powszechnie do łask, podobno pocztówki już wracają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Popieram - świetny pomysł :) Pisanie i otrzymywanie listów jest bardzo miłe. Ostatnio zostałam zmuszona do wysłania życzeń wraz z małymi upominkami za granicę. Udało się wspaniale, bo przesyłka trafiła do nadawców w Wigilię. Jaką mieli radochę - brak słów :) Maile ani sms-y nie zastąpią tego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka piękna! Sto razy ładniejsza niż w sklepach, wystarczy odrobina chęci ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny patent, muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Imago-człowiek wielu talentów i zainteresowań :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam pisać listy, niestety grono moich znajomych już dawno zrezygnowało z takiej formy kontaktu... Pozostaje mi pisać do siebie chyba ;-)

    Papeteria piękna, chyba zrobię sobie taką dla rozrywki i może na zaś... :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedyś każdy prawie piątek kupowałam znaczki pocztowe by wysłać kilka-kilkanaście listów - pisałam każdy z doskoku - więc i trochę zawartości nawet ciekawej było - a obowiązkowo i na
    kopertach i na papierach - coś rysowałam - najczęściej bluszczopodobne pnące z każdej strony oraz jakieś elfiowróżki, a na kopercie pisałam "serdeczne pozdrowienia dla poczty" - by dotarły, by mój znój i trud nie zagubił się w stercie kopert...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :))