Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wig. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wig. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

Esme

A jednak doszedł. Tylko, że... w złym kolorze i trochę mniejszy niż ten co Ruda miała. ;)


Co mi tam. Wygląda całkiem fajnie. :)

Pozdrawiam i lecę do roboty!
Imago

wtorek, 20 listopada 2012

I'ts My Life!

Severus złamał serce Esme. Zniknęła resztka niewinności, którą miała w sobie. Musiała to przeboleć. A potem zafundowała sobie nową fryzurę, jako symbol początku nowego życia. Taką, która podkreśliła jej charakter. To silna, niezależna dziewczyna, która umie sobie w życiu radzić. I skopać parę tyłków kiedy trzeba. Co tam facet - tego kwiatu jest pół światu - znajdzie się inny.
Nie zaszkodzi jednak czasem poudawać słabej kobietki, która może się schronić w ramionach silnego faceta. Jeśli jest dostatecznie przystojny i ma odpowiedni charakter. I zasobny portfel. 
Bo zasłużyła na wszystko to, co najlepsze.
"Posiedzisz przy mnie dopóki nie zasnę?"
-
Ja cały czas w niej widzę, tą samą Esme. Moją Esme. Ona zawsze była dla mnie taką chłopczycą, lisicą, silną kiedy trzeba, a słabą kiedy tak jej się podobało. ;)
-
A skoro już fryzura Esme nasuwa skojarzenia z Bon Jovi, to idealną piosenką dla powyższej historii jest It's My Life:
 -
Pozdrawiam serdecznie!
Imago

poniedziałek, 19 listopada 2012

New Look

Przyszła przesyłka od Villemo! A w niej...
Głowa. A na głowie... peruka. A tak wygląda w niej Esme:
 Taki trochę Jon Bon Jovi xD
Mnie się podoba. Na jakiś czas wystarczy. Potem poszukam jej czegoś nowego, chyba, że zaryzykuję raz jeszcze ze sprzedawcą poprzedniego wiga. W sumie do Rudej doszedł, do Kuki doszedł niewłaściwy, ale doszedł, a nasza pani listonoszka powiedziała, że jej listy ukradli, więc kto wie - może wig był wśród nich?
 -
Nie jestem heterą, więc jak wam się Esme nie podoba w tym wigu, to się nie przejmujcie. Wam nie musi. ;)
-
Do przesyłki była dołączona wizytówka z pozdrowieniami i podziękowaniami oraz cukierkiem.
Bardzo sympatyczny gest. :)
-
Do tego Wilandra wytypowała mnie do Liebster Blog. Zastanawiałam się co zrobić, bo nie lubię łańcuszków, ale w sumie odpowiadanie na pytania, to fajna zabawa, dzięki której można się lepiej wzajemnie poznać i - jak napisała Mono - przypomina mi Złote Myśli z czasów mojego dzieciństwa, więc postanowiłam, że odpowiem na pytania bez zadawania swoich i nominowania kogokolwiek, żeby nikt nie miał podobnych dylematów. ;)
-
Moje odpowiedzi:
1. Jakie jest Twoje największe lalkowe spełnione marzenie?
Pullip, Dal, Taeyang.
2. Jakie jest Twoje największe lalkowe jeszcze niespełnione marzenie?
Ciężko powiedzieć. Moje marzenia rosną, więc to co mi się marzy dzisiaj, jutro może być dalszą pozycją na liście. ;)
3. Gdyby Twój dom się palił (odpukać!!!) i czasu starczyłoby na uratowanie tylko 1 rzeczy co by to było?
Aparat fotograficzny. Skoro już się pali, to zrobię fotoreportaż i może zarobię na tym.
4. Czego nie zrobisz, za żadne pieniądze świata?
Nie umrę i nie zabiję.
5. Gdybyś mogła być jeden dzień kimś innym - kim byś była?
Sobą. Bez udawania czegokolwiek.
6. "Za ostatni grosz kupię dziś..."?
Naboje do pióra. Za benzynę zapłacił tata. ;)
7. Jakiego koloru są ściany Twojego pokoju/sypialni?
Przeważnie jasnobeżowe, ale to zależy od nazewnictwa.
8. Czy możesz kliknąć? ---> PUSTA MISKA
Jak sobie przypominam, że mam kliknąć, to klikam.
9. Jeśli masz wolny czas tylko dla siebie - co robisz?
Śpię, czytam, marzę...
10. Co sądzisz moim blogu?
Blog jak blog. Treść inna, ale blog pozostał blogiem. ;)
Starasz się i to ci się chwali.
11. Czy możesz mnie powiadomić pod tym postem, gdy już odpowiesz na moje pytania wysyłając link?
Zastanowię się. ;)
Jeśli zdążysz wcześniej przeczytać moje odpowiedzi, to też mnie powiadom, żebym nie traciła czasu na powiadamianie Ciebie. ;)
-
To tyle na dzisiaj.
-
Pozdrawiam serdecznie!
Imago

piątek, 9 listopada 2012

Tam i z powrotem.

Nie było mnie kilka dni. Pojechałam na urodziny wujka i zostałam trochę dłużej. Oj potrzebne mi były te małe wakacje. :)
Zabrałam ze sobą Margo i zrobiłam jej kilka zdjęć. Ubranko, które ma na sobie zawdzięczam kochanej cioci, która zrobiła je na drutach i szydełku. Dziękuję ciociu raz jeszcze. ♥


Wydaje się na tych zdjęciach trochę smutna... chyba brakowało jej reszty ekipy. Zaliczyła też mały wypadek - spadła z kamieni na głowę. Na szczęście odległość była niewielka, a jej zapleciony wig i czapka zamortyzowały upadek i obeszło się bez uszkodzeń. Uffff.
-
Dziękuję wujku i ciociu / ciociu i wujku za gościnę. Kocham was. ♥
-
A w czasie kiedy ja przebywałam "na urlopie" do domu dotarły zamówione dla Rimy glany. Kiedy je zobaczyłam, mało nie padłam z wrażenia. Są świetne, cudne, boskie! Sami zobaczcie:


 Rima wygląda w nich idealnie. Tak jak ją sobie wyobrażałam. Jeszcze tylko bluzę jej muszę skombinować bardziej buntowniczą. ;)
-
Jakby kogoś ciekawiło co z Esme, to informuję, że dalej siedzi łysa. Jej oryginalny wig został wysłany na spa, a z końcem września zamówiłam nowy... i wciąż go nie ma. Założyłam sprawę na paypalu... Jeśli czytaliście o problemach Kuki z wigiem Hachi, to jest to dokładnie ten sam sprzedawca... Ehhh...
Trudno. Nie będę płakać nad rozlanym mlekiem tylko zawołam kota, żeby sobie wypił. ;)
-
To nie wszystkie zdjęcia z wyjazdu, ale nie chcę was zalać spamem od razu. Tak będzie trochę ciekawiej.
-
Lecę nadrabiać zaległości na waszych blogach.

Trzymajcie się ciepło!
Pozdrawiam serdecznie,
Imago

niedziela, 29 lipca 2012

Surrealistyczny ma roczek!

Hej!
Nie wszyscy wiedzą, ale pierwszego posta na tym blogu dodałam równo rok temu.xD
Okazjonalny post dodam, kiedy poczuję się lepiej i pogoda się poprawi...
Zaplanowałam sobie pewne zdjęcia i chcę je zrealizować dobrze, a nie byle jak.
Hey!
Not everyone knows, but the first post on this blog, I added exactly one year ago. xD
I will add an celebration post when I feel better and the weather improves ...
I planned some pictures and want to realize them well, not sloppy.
A tymczasem... dzieje się, oj dzieje u dyniogłówek ;)
And in the meantime ... is happening, oh, happening at pumpkin heads ;)
...
Sora: Nie uwierzycie! Imago oskalpowała Esme! 
Ale swoją drogą... do twarzy mi w tym kolorze prawda? ;)
Sora: You will not believe! Imago took Esme's wig off!
But, by the way ... this color suits me right? ;)
Wyjaśnię: zdjęłam Esme wiga, bo muszę się nim zająć w końcu. Jak widać na zdjęciu nie wygląda najlepiej. Jest to wynikiem moich zaniedbań i niewiedzy - biję się w piersi. Wszelkie rady będą pomocne.
Let me explain: I took off Esme's wig, because I have to deal with it finally. As you can see in the picture it does not look good. This is the result of my failures and lack of knowledge. Any advice would be helpful.
---
Dziękuję wszystkim, którzy uważają mój blog za wart odwiedzania. Jesteście fantastyczni!
Thanks to all who think my blog worth visiting for. You are fantastic!
♥♥♥
Pozdrawiam serdecznie,
Greetings,
Imago