Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henri. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henri. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 września 2013

Księżniczka Czarownica

Czasem przychodzą mi do głowy różne myśli. Naprawdę różne. Bywa, że dziwne nawet. Najczęściej po obejrzeniu jakiegoś filmu czy przeczytaniu książki. Lub obu dziedzin naraz. Tak jak w tym przypadku. Mieszanka „Bibi Blocksberg”, „Totalnej Magii” oraz „Mistrza i Małgorzaty” z „Pamiętnikiem Księżniczki” dała następujące efekty...
Zawsze chciałam być czarownicą. Taką jak Sabrina, co to Abra Kadabra Hokus Pokus i wredną dziewuchę ze szkoły zmienia w Ananas (co prawda na początku wszystko zmieniała w Ananasy – rozbroiła mnie ciotka Hilda biorąc do ręki tasak i zamierzając się na przemienioną w Ananas spytała niewinnie „kostka czy plasterki?”xD). Chciałam latać na miotle, czarować... teraz wiem, że czarownicą zostać mogę, ale latać to sobie mogę samolotem albo na paralotni co najwyżej, a czarować to oczami, bo nie da się wyczarować czegoś z niczego (akcja wywołuje reakcję, kierowanie energii i takie tam – kto ciekawy, to sobie poczyta w Google albo w Bibliotece coś znajdzie). Co mi tam – biorę co dali. xD
No dobrze, to skoro jedna sprawa załatwiona pozostała ta druga. Chciałam zostać księżniczką. Ale bez odpowiedniego pochodzenia, to sobie pomarzyć można... Chyba, że... Mój pokój stanie się księstwem, ja księżniczką, a lalki moim ludem. Proste jak budowa cepa nie? ;)
Dobra, wiem że nieco mnie za bardzo pogięło w tym momencie, więc najlepiej zrobię, jak tytuł przekażę komuś innemu:
Pomiędzy górami, jeziorami, a morzem leży sobie małe pokojowe Księstwo Imagovia. Ustrój – czarokracja, która nie ma nic wspólnego z demokracją, bo jest to raczej państewko totalitarne, którym rządzi taka jedna wredna jędza (w nawiasie – Imago^^).
W tymże księstewku żyła sobie Esmeralda Henrietta Dollte Porte,
która właśnie się dowiedziała, że jest księżniczką i następczynią tronu Imagovii.
Mało tego – dowiedziała się na dokładkę, że jest też czarownicą i może latać na miotle!
ŚWIST! BUMS! ŁUPS! BĘC!
(w domyśle: Esme walnęła Imago w głowę miotłą)
Imago: O jakie ładne gwiazdki...
Esme: Imago... tobie już całkiem odbiło.
Imago: Teraz to odbiła mi się od głowy jedynie twoja miotła...
xD
---
Tak mnie troszeczkę jesiennie, melancholijnie dopadło, że życie to chyba jest bez sensu właściwie... no bo rodzimy się, dorastamy, chodzimy do szkoły, zdobywamy wiedzę, trafiamy do marnie płatnej roboty i harujemy jak woły na marną emeryturę, a potem "pssst iskierka zgasła" - umieramy. Gdzie tu sens? Gdzie logika? Myślałam i myślałam i wymyśliłam, że życie ma taki sens jaki my sami mu nadamy. O.
I z tymże optymistycznym akcentem zakończę tą paplaninę.
Do zobaczyska!
Imago

PS Piszę dalej tą głupią mgr i co chwila wypadam z rytmu - napisać coś nie mogę... jakbym wenę i talent straciła. No to wymyślam głupoty byle tylko poczuć się lepiej na duchu, że jednak pisać potrafię...

Napisy końcowe:
Za ubrania dziękujemy Domowi Mody Gałagutka

wtorek, 23 kwietnia 2013

Królowa jest dziś tylko jedna!

I jest nią moja Esme!
Równo rok temu odpakowałam ją z pudła. Gdzieś po piętnastej zadzwonił listonosz i pędziłam do drzwi jak oszalała. Potem drżącymi rękoma odpakowałam i... "jaki ona ma wielki łeb" - tą reakcję znają chyba wszyscy, którzy po raz pierwszy na żywo widzieli Pullipa. Nosiłam ją po mieszkaniu pokazując tacie i mamie. Oj ależ było radochy. Jakbym znowu była małą dziewczynką. :)
Tak wtedy wyglądała:
Już wtedy lubiła relaks w fotelu z herbatą i czymś słodkim...
Jak herbata, to z cytryną. ;)
Przeżyła pierwszą miłość...
I zawód miłosny, który poskutkował zmianą stylu i fryzury. ;)
Potem znalazła nową miłość i złagodniała. ;)
A dziś? Dziś jest jej dzień i relaksuje się w fotelu elegancko ubrana, popijając herbatę i zajadając ciastka. Nic się nie zmieniła. ;)
 Fotel, który dostałam od Zyzki od początku miał być moim prezentem dla Esme. :)
 Wszystkiego Najlepszego Moja Mała! ♥
Kocham ją. To zabawne jak można się przywiązać do "kawałka plastiku". :)

środa, 28 listopada 2012

L-O-V-E <3

Tak. Gray ma teraz furwiga od Villemo, którego miała Esme. Pasuje mu lepiej niż jej. Fajna z nich parka się zrobiła. Miłością powietrze nasycone. :)
-
Dziś krótko i z telefonu, bo znowu leżę z bólem głowy...

Pozdrawiam,
Imago

PS Pomysł przymierzenia mu tego wiga zawdzięczam Rudej i reszcie KWA <3


wtorek, 20 listopada 2012

I'ts My Life!

Severus złamał serce Esme. Zniknęła resztka niewinności, którą miała w sobie. Musiała to przeboleć. A potem zafundowała sobie nową fryzurę, jako symbol początku nowego życia. Taką, która podkreśliła jej charakter. To silna, niezależna dziewczyna, która umie sobie w życiu radzić. I skopać parę tyłków kiedy trzeba. Co tam facet - tego kwiatu jest pół światu - znajdzie się inny.
Nie zaszkodzi jednak czasem poudawać słabej kobietki, która może się schronić w ramionach silnego faceta. Jeśli jest dostatecznie przystojny i ma odpowiedni charakter. I zasobny portfel. 
Bo zasłużyła na wszystko to, co najlepsze.
"Posiedzisz przy mnie dopóki nie zasnę?"
-
Ja cały czas w niej widzę, tą samą Esme. Moją Esme. Ona zawsze była dla mnie taką chłopczycą, lisicą, silną kiedy trzeba, a słabą kiedy tak jej się podobało. ;)
-
A skoro już fryzura Esme nasuwa skojarzenia z Bon Jovi, to idealną piosenką dla powyższej historii jest It's My Life:
 -
Pozdrawiam serdecznie!
Imago

poniedziałek, 19 listopada 2012

New Look

Przyszła przesyłka od Villemo! A w niej...
Głowa. A na głowie... peruka. A tak wygląda w niej Esme:
 Taki trochę Jon Bon Jovi xD
Mnie się podoba. Na jakiś czas wystarczy. Potem poszukam jej czegoś nowego, chyba, że zaryzykuję raz jeszcze ze sprzedawcą poprzedniego wiga. W sumie do Rudej doszedł, do Kuki doszedł niewłaściwy, ale doszedł, a nasza pani listonoszka powiedziała, że jej listy ukradli, więc kto wie - może wig był wśród nich?
 -
Nie jestem heterą, więc jak wam się Esme nie podoba w tym wigu, to się nie przejmujcie. Wam nie musi. ;)
-
Do przesyłki była dołączona wizytówka z pozdrowieniami i podziękowaniami oraz cukierkiem.
Bardzo sympatyczny gest. :)
-
Do tego Wilandra wytypowała mnie do Liebster Blog. Zastanawiałam się co zrobić, bo nie lubię łańcuszków, ale w sumie odpowiadanie na pytania, to fajna zabawa, dzięki której można się lepiej wzajemnie poznać i - jak napisała Mono - przypomina mi Złote Myśli z czasów mojego dzieciństwa, więc postanowiłam, że odpowiem na pytania bez zadawania swoich i nominowania kogokolwiek, żeby nikt nie miał podobnych dylematów. ;)
-
Moje odpowiedzi:
1. Jakie jest Twoje największe lalkowe spełnione marzenie?
Pullip, Dal, Taeyang.
2. Jakie jest Twoje największe lalkowe jeszcze niespełnione marzenie?
Ciężko powiedzieć. Moje marzenia rosną, więc to co mi się marzy dzisiaj, jutro może być dalszą pozycją na liście. ;)
3. Gdyby Twój dom się palił (odpukać!!!) i czasu starczyłoby na uratowanie tylko 1 rzeczy co by to było?
Aparat fotograficzny. Skoro już się pali, to zrobię fotoreportaż i może zarobię na tym.
4. Czego nie zrobisz, za żadne pieniądze świata?
Nie umrę i nie zabiję.
5. Gdybyś mogła być jeden dzień kimś innym - kim byś była?
Sobą. Bez udawania czegokolwiek.
6. "Za ostatni grosz kupię dziś..."?
Naboje do pióra. Za benzynę zapłacił tata. ;)
7. Jakiego koloru są ściany Twojego pokoju/sypialni?
Przeważnie jasnobeżowe, ale to zależy od nazewnictwa.
8. Czy możesz kliknąć? ---> PUSTA MISKA
Jak sobie przypominam, że mam kliknąć, to klikam.
9. Jeśli masz wolny czas tylko dla siebie - co robisz?
Śpię, czytam, marzę...
10. Co sądzisz moim blogu?
Blog jak blog. Treść inna, ale blog pozostał blogiem. ;)
Starasz się i to ci się chwali.
11. Czy możesz mnie powiadomić pod tym postem, gdy już odpowiesz na moje pytania wysyłając link?
Zastanowię się. ;)
Jeśli zdążysz wcześniej przeczytać moje odpowiedzi, to też mnie powiadom, żebym nie traciła czasu na powiadamianie Ciebie. ;)
-
To tyle na dzisiaj.
-
Pozdrawiam serdecznie!
Imago

środa, 8 sierpnia 2012

Love Story

Na początek BLS - Korale:
I to tyle w związku z BLS. xD
---
Teraz się wyciszcie i przygotujcie paczkę chusteczek, jeśli jesteście wrażliwi na romantyczne historie... bo oto przed wami prawdziwe Love Story! ♥
W rolach głównych: Esme i Severus
Koniec ♥
---
(mam jeszcze kilka zdjęć z meetu, ale dodam je przy innej okazji, żeby nie zniszczyć nastroju^^)
---
Miłego dnia! :)
Imago

niedziela, 5 sierpnia 2012

Weekendowo

Z wczorajszego zdjęcia guzika wyszedł mi guzik (wyjaśnię za chwilę czemu), więc poratuję się zdjęciem, które już publikowałam:
Legendarny guzik mieszka teraz u Elianki ;)
-
A guzik wyszedł mi bo... pojechałam wczoraj do Wrocławia spotkać się z Rudą Myszą (samobieżną^^), Gabby i Looven! Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Dziękuję dziewczyny! Koniecznie trzeba będzie to powtórzyć.
Na początek tylko kilka zdjęć, które część z was już zna z Facebooka:
Esme w wigu Lucy - bardzo mi się taka spodobała :)
Esme w wigu Rias
Esme poderwała Seva ♥
S: I na co się gapisz? Siedzę na Rudej. xD
A tym zdjęciem zaliczę sobie temat "Czarny" xD
Lilith poderwała Sebę - ojjjj się działo i będzie się działo xD
Inne zdjęcia wrzucę jak wybiorę i obrobię, bo mam ich tyle, że nie chce mi się nad nimi dzisiaj siedzieć. xD
-
A dzisiaj byłam na giełdzie i nabyłam krzesło oraz ławkę bujaną (takie coś pomiędzy) żeliwną z drewnianymi szczebelkami. Oj będzie sesja z tym na pewno. Zwłaszcza Margo będzie mi do tego pasowała w swoim stocku, a razem z nią Enos w swoim. Zdjęcia nabytków, jak je doczyszczę. xD
-
Trzymajcie się!
Imago

środa, 1 sierpnia 2012

Bardzo Lalkowy Sierpień

Wystartował Bardzo Lalkowy Sierpień, czyli bardzo fajna fotograficzno-lalkowa zabawa, zorganizowana przez Maverikę z bloga http://lalkami.blogspot.com.
Wszystkie tematy znajdziecie właśnie na jej blogu (pod pierwszym linkiem jest dokładny opis). Pierwszym wyzwaniem był temat "Kapelusz". Stwierdziłam, że nie wezmę udziału w całej zabawie raczej, bo mam do napisania i sfotografowania pracę magisterską i powinnam się nią zająć na "pełen etat", ale ponieważ jako ukoronowanie rocznicy bloga wygrałam dziś Candy u Gabby i dobrze się ogółem czuję, to postanowiłam zrealizować przynajmniej pierwszy temat.
.
"Kapelusz"
.

.
Może jak znajdę czas, to i kilka innych tematów też zrealizuję. :-)
.
Pozdrawiam was bardzo gorąco i serdecznie!
Imago

PS Odpowiadając na pytanie z poprzedniego posta - nic jeszcze nie robiłam z włosami Esme

czwartek, 19 lipca 2012

Kremoowadoll

Sorry for the lack of translation. I do not have too much time and I have a headache ...
If you want please use a translator located in the upper right corner of the blog.
All the best,
Imago
 
Miałam zrobić inne zdjęcia, bo znalazłam pewną fajną akcję... ale...
Kochana Kremoowadoll napisała do mnie e-mail z pewną propozycją... 
...nie mogłam przepuścić takiej okazji. xD

(w związku z tym wspomniane zdjęcia zrobię i pokażę następnym razem)

I tak, wczoraj wyjęłam ze skrzynki kopertę...
...
A w kopercie
... 
była
...
BLUZA!
Czerwona (uwieeeelbiam czerwony!) i w kropki (każda modna lalka nosi się w paski lub kropki w tym sezonie)! Skaczemy do góry z radości!
Nawet Cośkowi się podoba :D
Kochany pieseczek
A titititi... *głasku głasku*
To tyle! Papa!
xD
Wiktorio! Jeszcze raz bardzo, bardzo ci dziękuję!
Swojej przesyłki spodziewaj się w przyszłym tygodniu ;)
---
Kiedyś się bałam, czy polubię Esme tak, jak na to zasługuje, bo nie była lalką z "Wishlisty"... Niepotrzebnie. Esme lubię najbardziej. Jest najbardziej wyczekana. :D
Oczywiście pozostałe też uwielbiam, ale Esme zawsze będzie "tą pierwszą". :)
---
Ostatnio mam zaległości w komentowaniu, za co przepraszam. Odwiedzam was, ale chciałabym napisać coś więcej niż tylko lakoniczne "super"... wzięłam się jednak wreszcie za te nieszczęsne ślubniaki i od 2 dni wybieram te, które poddam dalszej obróbce i oddam młodym...
Toteż cierpię na drobny "niedoczas", który postaram się niebawem nadrobić. ;)

Trzymajcie się!
Imago