Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 grudnia 2013

30DWF - Dzień 14 - Buty

 Buty, buty różne, kwadratowe i podłużne ;)
"Znów buty, buty, buty, tupot nóg
I ptaków oszalałych czarny wiatr..."

Ballada o żołnierskich butach
Bułat Okudżawa
*
Nie trzeba tu więcej słów
(odnośnie piosenki znaczy się^^)
I.

niedziela, 14 lipca 2013

[mix] Obuwnicze rozkminy

Zastanawiałam się ostatnio nad opublikowaniem na blogu swojej grafomanii. A kiedy poszukiwania tej jednej upragnionej bajki mojego autorstwa spaliły na panewce (albowiem owa została przeniesiona z komputera w inne miejsce, ale już ją odnalazłam na e-mailu, więc spoko wodza mogę ją zapodać) pomyślałam sobie o butach, które ostatnio kupiłam. O takich:
Gustowne, nieprawdaż?
I tak mnie naszło, że Kopciuszek, to chyba była niespełna rozumu. No bo co ona sobie właściwie myślała zostawiając szklanego trepa na pałacowych schodach? A co by było gdyby księciunio się o tego trepa potknął? Wyrżnąłby w bruk jak nic. I małe piwo jeśli by tylko sobie guza nabił czy wybił kilka zębów. On przecież lecąc w dół po schodach mógłby sobie kark skręcić, albo przynajmniej trwale uszkodzić kręgosłup. A co dopiero, gdyby trep się przy tym stłukł? Odłamkami księciunio by się pokaleczył, albo przeciął jakąś tętniczkę i... kaput. Bajeczka skończyłaby się zupełnie inaczej. No bezmyślna idiotka z tego Kopciuszka. Chociaż sprawiedliwość trzeba oddać, że księciunio też nie musiał pędzić po schodach na oślep jak idiota za spódniczką. Zresztą, że nie jest zbyt inteligentny dowiódł w czasie poszukiwań. Przetańczył z panienką cały wieczór i miał problem z rozpoznaniem po twarzy? Pewnie był noga w tańcu i bezustannie ją po obuwiu deptał i stąd ten pomysł z odszukaniem panny w najbardziej podeptanych butach? Nie pomyślał też, że od takiej ilości przymierzających, trepek może pęknąć z powodu naprężenia szkła czy czegoś podobnego? I nici z odnalezienia Kopciuszka. Doprawdy. Jeden trep a tyle nieszczęść. ;)
Księciunio po przejściach:
***
Bajkę wam zapodam innym razem, bo obuwnicze rozkminy by ją przyćmiły (albo na odwrót). ;)
Swoją drogą wciąż nie wybrałam butów na wesele brata... najchętniej bym poszła w kapciach. xD
***
Obiecałam Królikowi dupę dmuchawca, ale zapomniałam wspomnieć, że do dopiero młodziutki mleczyk jest (z Filemonem w bonusie, żeby zdjęcie nie było nudne):
No tak... miała być "dupa"... No to proszę:
xD

sobota, 29 grudnia 2012

D(o)ręczyciel nie zdążył...

Kiedy wczoraj zobaczyłam wpis "wydano doręczycielowi" liczyłam, że ciałko i buciki będę mieć w rękach za chwil parę... Życie bywa jednak zaskakująco nieprzewidywalne. Taki komunikat ujrzałam wieczorem:
Nie należę jednak do osób bezczynnie czekających do poniedziałku - no bo co w końcu kurczę blade - budynek poczty widzę z okna, jest jakieś pół kilometra od bloku, a że miałam list do wysłania, to przy okazji spytałam czy mogę paczuszkę odebrać. I... udało się. :)
Betty ma buciki, a na Piki czeka obitsu :) założę je później, bo chcę jej zrobić trochę zdjęć na stockowym ciałku w ubranku króliczka :)
Zdecydowałam się na różowe buciki, bo były najtańsze, a czerwonych nie było. Mimo to podobają mi się. Są takie malutkie. ;)
Sukieneczki są dziełem naszej zdolnej Elianki naturalnie. :)

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

piątek, 9 listopada 2012

Tam i z powrotem.

Nie było mnie kilka dni. Pojechałam na urodziny wujka i zostałam trochę dłużej. Oj potrzebne mi były te małe wakacje. :)
Zabrałam ze sobą Margo i zrobiłam jej kilka zdjęć. Ubranko, które ma na sobie zawdzięczam kochanej cioci, która zrobiła je na drutach i szydełku. Dziękuję ciociu raz jeszcze. ♥


Wydaje się na tych zdjęciach trochę smutna... chyba brakowało jej reszty ekipy. Zaliczyła też mały wypadek - spadła z kamieni na głowę. Na szczęście odległość była niewielka, a jej zapleciony wig i czapka zamortyzowały upadek i obeszło się bez uszkodzeń. Uffff.
-
Dziękuję wujku i ciociu / ciociu i wujku za gościnę. Kocham was. ♥
-
A w czasie kiedy ja przebywałam "na urlopie" do domu dotarły zamówione dla Rimy glany. Kiedy je zobaczyłam, mało nie padłam z wrażenia. Są świetne, cudne, boskie! Sami zobaczcie:


 Rima wygląda w nich idealnie. Tak jak ją sobie wyobrażałam. Jeszcze tylko bluzę jej muszę skombinować bardziej buntowniczą. ;)
-
Jakby kogoś ciekawiło co z Esme, to informuję, że dalej siedzi łysa. Jej oryginalny wig został wysłany na spa, a z końcem września zamówiłam nowy... i wciąż go nie ma. Założyłam sprawę na paypalu... Jeśli czytaliście o problemach Kuki z wigiem Hachi, to jest to dokładnie ten sam sprzedawca... Ehhh...
Trudno. Nie będę płakać nad rozlanym mlekiem tylko zawołam kota, żeby sobie wypił. ;)
-
To nie wszystkie zdjęcia z wyjazdu, ale nie chcę was zalać spamem od razu. Tak będzie trochę ciekawiej.
-
Lecę nadrabiać zaległości na waszych blogach.

Trzymajcie się ciepło!
Pozdrawiam serdecznie,
Imago

wtorek, 10 stycznia 2012

Kopciuszek w stylu Adwenczers ^^

Jak część z was zapewne wie - marzę o trampkach dla moich LIVek od kiedy zobaczyłam to zdjęcie:  http://www.flickr.com/photos/47392708@N04/5537870695/in/photostream    :)
Dowiedziałam się, że są to breloczki i rozpoczęłam poszukiwania. Jeszcze w grudniu znalazłam miejsce w swoim mieście, w którym był jeden samotny biały trampek. Pani powiedziała, że dostawa może będzie po Nowym Roku. Po wyjściu ze sklepu plułam sobie w brodę, że trampka nie kupiłam... Dzisiaj znowu tam pojechałam. I... znów był tylko ten sam samotny biały trampek - dostawa może będzie za 2 tyg...
Tym razem go kupiłam i będę szukać innych (dlatego nie zdjęłam jeszcze łańcuszka - ułatwi to tłumaczenie sprzedawcom o co mi chodzi). :D
Jeśliby ktoś u siebie trafił takie breloki jak na zdjęciach poniżej będę wdzięczna za informację. :)

Tymczasem moje nowe panny zabawiły się w Kopciuszka. :D

UWAGA! Zdjęcia są głównie poglądowe o fatalnej jakości, z której zdaję sobie sprawę. Nie ma dobrego światła i z tego względu musiałam robić zdjęcia na mało fotogenicznym parapecie okiennym. Oglądacie na własne ryzyko. xD

Zdjęcie ukazujące wymiary bucika.


Artsy sama stoi! (co prawda trzeba ją dziwacznie ustawić ale jednak!)


Nie mówiąc już o tym, że w sumie idiotycznie wygląda w nieco za dużym trampku czego niestety zdjęcia za bardzo nie ukazują (a może "stety"). :D


Sophie potrzebowała podparcia, a do tego żeby założyć bucik trzeba wyciągnąć kawałek sznurówki - muszę pomyśleć o innych sznurówkach (ale to dopiero jak znajdę przynajmniej jedną parę).


Nie zmienia to faktu, że podobają mi się LIVki w trampkach. :D


I mały Bonus z wiadomością od Artsy dla Bomby:


"Droga Bombo, 
jak widać na załączonym obrazku moja uroda bardzo lubi naturalne światło. Życzę powodzenia w fotografowaniu mojej młodszej siostry z serii Swappin' Styles. Głowa do góry i nie poddawaj się! Pozdrawiam serdecznie, 
Artsy"

Trzymajcie się ciepło!
Imago


PS Mało brakowało a wyrzuciłabym okulary Sophie... zapomniałam wyciągnąć je z wytłoczki.<facepalm> Na szczęście plastiki zbieramy do osobnej torby i zdążyłam je wydobyć zanim zostały faktycznie wyrzucone. W świetle tych wydarzeń, fakt przyszycia okularów do głowy Artsy przez producentów M. nie jest taki głupi jak mi się wydawało. xD