Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 maja 2016

Tygodnik Telefoniczny 8

Z minimalnym opóźnieniem spowodowanym migreną prezentuję wam odcinek 8.
Dotarłam do wniosku, że muszę zapisywać dzień po dniu co się działo, bo potem wielu rzeczy nie pamiętam i mało ciekawy Tygodnik wychodzi... 
Poniedziałek:
Kolejnego króliczka zaczęłam.Proste do zrobienia a jakie fajne.
I takie wielkie auto z wysięgnikiem widziałam ;)
Jarałam się studzienką kanalizacyjną mhahaha (a tak naprawdę to liniami prostymi, kątami itp)
A w przychodniach d*a... na Fundusz rehabilitacja tylko w szpitalu, gdzie czeka się z pół roku. Przychodnie tylko płatnie. Niezły biznes. Chyba zły zawód wybrałam. Trzeba było zostać lekarzem specjalistą albo rehabilitantem...
Wtorek:
Króliczka skończyłam. Dostała go mama, a dzięki zachwytom na Fejsiku króliki zostały przechrzczone na "Kłuliki". xD
Byłam też u doktora Tafla. Ale w sumie chyba będę musiała szukać innego "dilera". Ten mnie jakby nie słucha zbyt uważnie...
A poza tym taki rower widziałam. Z siodełkiem trochę "bardziej". ;)
Jakoś mnie smucą ostatnio takie rozdeptane kwiaty :(
Za to pasztecik wyszedł nam palce lizać (w sumie to tacie wyszedł xD)
Korzystaliśmy z tego przepisu -> HAPS
Środa:
Drzewko jeszcze kwitło (teraz to już przekwitło)
Ładnie tak :)
Mural przedstawiający historię miasta Miedzianka. Po raz kolejny odniosę się do
--> Cioci Wikipedii
Taki ciekawy karmnik wypatrzyłam na osiedlu :)
W 2008 broniłam dyplom pod tytułem "Gwiazdy jednego sezonu", który składał się ze zdjęć zniszczonych plakatów wyborczych. Dlatego musiałam zrobić zdjęcie tego. :D
Małpeczka miała radochę z jazdy autobusem.
Czwartek:
Dobry dzień. Czułam się na tyle dobrze, że byłam w stanie usiąść za kierownicą i dzięki temu udało nam się uzupełnić zapasy wody, które już nam się kończyły.
No jakbym mogła małpiszona nie zabrać?
(Tak. Mam na kierownicy pokrowiec w kwiatki.)
Piątek:
Powstał "kłulik" na specjalne zamówienie - miał mieć czorne gacie. :D
Paczucha przyszła :D
Do takiej małej skrzynki to tylko mała małpka się zmieści, więc Yuu czynił honory i wyjął paczuchę (przy niewielkiej asyście mojego taty) :D
Sobota:
Gdzie ty mi tu z tym aparatem? Nie widzisz, że się wyleguję?
No jakżeby inaczej? "Kłuliki" się mnożą jak króliki. :D
Niedziela:
Obudziłam się z migreną, więc Kubuś Puchatek pomógł mi robić "Kłulika"  :D
Kto dotrwał aż tutaj (nie padł z nudów po drodze^^) może się poczęstować kawałkiem pysznej szarlotki :)
(proste jak budowa cepa - kupujesz dwa opakowania ciasta kruchego i jabłka; jabłka obierasz i ścierasz na tarce - można też posypać je odrobiną cynamonu i cukru; wykładasz na ciasto - możesz je wcześniej troszkę podpiec żeby jabłka go nie rozmemłały - i przykrywasz paskami ciasta; lu do piekarnika na tyle ile pisze na opakowaniu; gotowe = szamiesz z radością)
Dziękuję za uwagę.

Howgh!
Imagowska

niedziela, 15 maja 2016

Tygodnik Telefoniczny 7

Witajcie w ten piękny dzień ;)
Doprawdy piękny, bo chociaż boli mnie kręgosłup, to gdybym jutro miała iść do biura i sprzątać po imieninach szefowej (a najpierw wszystkich pewnie obsługiwać), bolałby mnie o wiele bardziej.
Jak co tydzień zamierzam was trochę podręczyć moimi zdjęciami i pozanudzać ;)
Poniedziałek
Pełen relaks, więc nie ma co tu się zbytnio rozpisywać ;)
Świnka chciała się przywitać
Wtorek
Konwersacje miejskich gołębi ;)
Garbi super bryka
Zabytkowy Pałacyk, w którym kiedyś podobno spał Fryderyk II Wielki- obecnie kamienica komunalna
Sklep Zara w moim mieście ;)
Tulipany!!!
Historia tego jegomościa jest nieco tragiczna, ale ma szczęśliwe zakończenie. Został wyrzucony na śmietnik i znalazła go właścicielka straganu. Odnalazł swoje szczęście jako sprzedawca warzyw i owoców.
Środa
Niby nowoczesne osiedle, a wciąż można trafić takie podmiejsko/wiejskie perełki
Czwartek 
To chyba jest galasówka ale się nie znam ;)
 Wesołe miasteczko przyjechało :)
W maju drzewa kwitną najpiękniej
Klu całego tygodnia. Wizyta u Ortopedy. Wyczekana od stycznia, bo facet ma bardzo dobrą opinię. Przez całe życie wmawiano mi, że jestem garbata, bo byłam zbyt uparta i leniwa... Jedna Pani masażystka kilkanaście lat temu podpowiedziała, żeby szukać w kierunku choroby Scheuermanna, ale wtedy Ortopedzi sugestię odrzucili... Wtedy, kiedy można jeszcze było coś zrobić (choć i tak niewiele ale zawsze coś). Bo okazuje się, że to jednak chyba to. Że moje skrzywienie kręgosłupa to wynik choroby. Teraz już po ptokach. Mogę jedynie walczyć z bólem i wzmacniać mięśnie, żeby nie bolało tak często i bardzo. No i spoko. Przynajmniej żyję.
Przychodnia stoi nad rzeką.
Niby niemalże centrum miasta a jakie urokliwe
Idealne miejsce na spacery... gdyby nie było tak blisko ulicy, smrodu aut i pijaczków konsumujących trunki. ;)
Nawet drzewo jest pochyłe
I nikt mu nie mówi, że to jego wina
Kwitną bzy
Bzy bzy bzy ;)
Rzeka
Uliczka nad rzeką
Czy tylko mnie bawi hydrant nad wodą? ;)
Schody do nieba
Kolejna perełka. Simca.
Piątek 13ego
Dzień szczęśliwy. Zwykle kiedy z tatą przechodzimy obok zabytkowej cerkiewki, to nie można zajrzeć do środka bo jest zamknięta. W piątek Pop robił porządki, więc było otwarte i mogliśmy podziwiać przepiękne zabytkowe polichromie. Z wrażenia zapomniałam spytać czy mogę zrobić zdjęcie.
Chwała Wikipedii.
Małpiatki Francja Elegancja
Filemon le dżentelmen
Ładne kwiatki
Azalia/Rododendron?
Zachwycające
Sobota
SamSam zmierzył okularki, żeby podpowiedzieć użytkowniczce Instagrama gdzie może kupić okularki dla swojej odrobinkę większej małpiatki (powinny na nią pasować lepiej nawet) ;) Grzeczny jest i uczynny prawda? A niby z niego taki sztywniak*. ;)
*Bidulek jest sztywny jak statuetka (nawet ubrano ma przyszyte i buciki przyklejone), chociaż dzięki temu daje radę samodzielnie stać
Uśmiechnij się ;) nigdy nie jest tak źle, żeby jutro nie mogło być jeszcze gorzej ;)
(bez tradycyjnego palca w obiektywie zdjęcie się nie liczy)
Którą drogą pójść? ;)
Świnto prowdo ;)
Niedziela
Ja sobie dziergam, a kot śpi. Kot który nie poluje na wełnę to w ogóle kot? ;)
No prawie idealnie ;) Jak wydziergam jeszcze jednego, to może zrobię rozdawajkę, bo ten już znalazł swojego człowieka ;)
Poczęstujcie się pizzą.
Smacznego!
Jak ktoś dotrwał i nie otruł się pizzą, to może sobie przyznać order z ziemniaka do kolekcji.
Mam nadzieję, że Tygodnik trzyma poziom...
Pozdrawiam serdecznie i do kolejnego odcinka!