Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crochet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crochet. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2013

30DWF - Dzień 25 - Czerwone

Czerwone jabłuszko przekrojone na krzyż, czemu ty babsztylu krzywo na mnie patrzysz...
Pewne sytuacje działają na mnie jak czerwona płachta na byka. Dzisiaj jednak ostatnie zdanie pewnego babsztyla sprawiło, że będę się śmiać do końca dnia, albo i jeszcze dłużej. Babsztyl ów umyślnie łamał zakaz palenia papierochów na przystanku i truł dymem innych ludzi. Razem z tatą postanowiliśmy zwrócić babsztylowi uwagę i poprosić, żeby przeniósł się z procederem dokarmiania swojego raka płuc poza teren przystanku. Babsztyl najpierw stwierdził, że jest ze wsi i nie umie czytać, potem, że pójdzie do szkoły... wyszedł, kiedy prosto z mostu powiedziałam, że ma sobie iść. Nie był to jednak koniec historyjki, bo kiedy podjechał nasz autobus, babsztyl poczuł się w obowiązku udzielić mi cennej rady "zmień puder kochana", na co ja postanowiłam udzielić w zamian porady "zmień język kobieto" (bo na przeszczep mózgu chyba za późno). Wiem, wiem... kreatywności mi zabrakło, a poza tym bilet musiałam skasować. xD
Babsztyl trafił z poradą jak kulą w płot, bo pudru nie używam z racji wyznawania zasady "grunt, to naturalna brzydota", a poza tym urody swojej się nie wstydzę i nie odczuwam potrzeby chronienia się pod grubą warstwą tapety w przeciwieństwie do babsztyla, który wolał zniszczyć swoją cerę papierochami i nic już jej nie pomoże, bo jej substancje smoliste poza płucami także mózg zatruły.
No dobra. Dość miejsca babsztylowi poświęciliśmy, więc przejdziemy teraz do dzisiejszego tematu:
Czerwony Fiat 126p - miałam takiego w wersji zabawkowej, był z kabelkiem i taką małą kierownicą do sterowania zdalnego :) potem ucięłam mu kabel i dalej się bawiłam jak resorakiem :) jeszcze gdzieś w jakimś pudle leży i czeka aż go odnajdę :))
Moja nowa czerwona kurtka. Nie wiem co ja mam z tym czerwonym, że tak go uwielbiam.
Czerwone światło - zwane przez niektórych łamaczy przepisów "bardzo późnym zielonym" lub "bardzo dojrzałym zielonym". W rzeczywistości, tak jak znak "stop", oznacza nakaz bezwzględnego zatrzymania się. Ja tam przepisów wolę przestrzegać.
Czerwonowłosa paskuda w czerwonej czapce z Doktorem w czerwonych trampkach - paskudy lubią Doktora, a Doktor lubi paskudy (szczególnie rude, bo sam chciałby być rudy^^) ;)
A teraz zapraszamy na reklamy ;)
Przyszła paczuszka od CIOCI LUSI ♥
Ciocia Lusia sprezentowała nam znaczek Kosogłosa!!!
Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ale to bardzo dziękujemy!!!!
Buziaki obiecane ślemy ♥♥♥
Na sam koniec będą mgliste, poranne widoczki ;)
Znikająca rzeka ;)
Ludź na kominie ;)
Ta biała kropka, to jest słońce ;)
Miłego dnia!
Pozdrawiam serdecznie,
Imago

środa, 4 grudnia 2013

30DWF - Dzień 17 - Na półce, czyli Barbórka

Na półce siedzi sobie grzecznie Vilu, prezent imieninowy od Gałagutka :)
Na półce w lodówce jest też mrożony tort szwarcwaldzki wiśniowy (rozmraża się^^). ;) Tak, jestem masochistką i lubię torty z mrożonek xD
*
W sumie to dopiero od niedawna akceptuję swoje imię i czasem zdarza mi się je nawet polubić. Jakoś takoś. Fajne jest. Niegłupie. A nie lubiłam go, bo jakoś tak głupio mi było mieć na imię tak samo jak ciotka. xD
Choć przyznać trzeba, że fakt posiadania takiego samego imienia jak kto inny, może powodować zabawne sytuacje. Kiedyś byłam z koleżankami na ognisku i ciocia dwu z nich również ma na imię Barbara. Mąż jej zawołał do swej żony "Barbara przynieś kiełbasę!", na co ja się odezwałam "Ja nigdzie nie idę". Mina tego pana - bezcenna.:D:D:D
Na plus dla mojego imienia zawsze jednak przemawiał fakt, że mój ukochany wujek jest Górnikiem, a św. Barbara jak wiadomo jest patronką górników. Jeśli to czytasz wujku, to przesyłam tobie i cioci (innej cioci niż wcześniej wymieniona^^) wielkie, gorące buziaki! (prywata dobra rzecz nie? xD)
*
A do tego przybył kolejny prezent od Gałagutka! Agata ja Cię normalnie KOCHAM! ♥
Szydełkowy 10ty Doktor!
(T.A.R.D.I.S. mojej roboty już widzieliście^^)
*
Idę tańczyć ze szczęścia!
Buziaki!
I.