Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Little Dal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Little Dal. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2013

Sk8

Joł Robaczki! ;)
Za oknem wiosna w pełni i "człowieki" spędzają wolny czas na dworze. Uprawiając sporty między innymi. Nie mogłam pozwolić by moje lalki były "inne" prawda?
Toteż zaopatrzyłam je w deskorolki i hulajnogę (była tylko jedna niestety). Zanim jednak wypuszczę je na podwórko zorganizowałam im miejsce do nauki w pokoju:
 Piki czuje się jeszcze niezbyt pewnie, ale całkiem nieźle sobie radzi :)
 Betty wymiatacz - ten kurdupel wie o co "kaman" w tej zabawie xD
 Rima? Co tu dużo gadać... jej mina starczy za cały felieton.
 Z drogi śledzie Rima jedzie!
 A teraz zrobimy trick
 Moka mówi, że to "manual" na drugą nogę - Rima twierdzi, że to "Ciel-Flip" xD
xD

Fumfela moja słusznie zauważyła, że kurduple mają mordercze sznurówki - trzeba im kupić odpowiednie buty... znowu wydatki - nie wyrobię z nimi. xD
♥
I.

czwartek, 11 kwietnia 2013

Birthday Girl

Betty: Stooo laaaat, stooo lat... niech żyje, żyje naaaam!
Piki: Ale jak to sto lat? Przecież wczoraj to śpiewałyśmy?
Mania: Bo dzisiaj są urodziny IMAGO!
Imago: Wszystkiego najlepszego sobie życzę! xD
I od razu dziękuję za wszystkie życzenia, które już otrzymałam i te, które dopiero otrzymam!^^
A teraz do rzeczy. Wczoraj was zostawiłam z zagadką:
Ci, którzy posiadają konto na Facebook i polubili fanpage mojego bloga -> https://www.facebook.com/surrealistyczny dostali wczoraj dwie podpowiedzi:
Były sugestie, że to nowa dalpanna, albo Rima przeszła na dietę babeczkową...
A jaka jest prawda?
Rima: I wy macie czelność nazywać nas dyniogłowymi? A jej łeb widzieliście?
To jest dopiero DYNIA!
Jeden z moich prezentów urodzinowych dotarł już wczoraj ;)
Lalaloopsy Toffee Cocoa Cuddles, czyli Tofi ze słodkim pieskiem Czoko:
A dzisiaj dostałam jeszcze dwa takie stwory:
Lalaloopsy Littles Trouble Dusty Trails i Trinket Sparkles, czyli Trouble i Trinket z towarzyszącymi im Patatajem i Kłębuszkiem :)
Mono miała rację, że na tamtej trójce mini lalaloopsy się nie skończy... oszalałam na stare lata 8)
Ale one są taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakie urocze <3
A żeby mi było jeszcze milej, kilkanaście dobrych duszków zrobiło mi prezent niespodziankę! Dobrze wiedziały, że lubię te golaski. Dzięki dziewczyny! <3
Arbuz mi się trafił :)
~*~
Dobrze mi dzisiaj :)

niedziela, 17 lutego 2013

Zimowy Meet Wrocławski

Na którym mało było zimy, ale duuuuuuuuuuużo lalek. :)
Po przejrzeniu zdjęć stwierdziłam, że najwięcej mam zdjęć Alexa Rudej. Oj chyba mnie wzięło, ale na szczęście cena studzi zapał. xD
Nie mam chyba ochoty ich dzielić na poszczególne modele etc., więc zapraszam na mix zdjęciowy z przewagą Alexa (zaznaczę, że nie wszystkie zdjęcia są dobre technicznie, ale mają wartość sentymentalną lub zwyczajnie opowiadają jakąś historyjkę zmyśloną):
Alex: Rudaaaa? Mówią, że nosisz mnie jak dziecko. Mam mówić do Ciebie mamo? xD
A: Ej. Bo to serio poważny problem egzystencjalnej natury jest...
Jedyne moje zdjęcie Audrey. Na początku spotkania nie skradła mojego serca, ale po bliższym poznaniu jest naprawdę ładna. A ta bluza roboty Darcy z pomocą JBerry po prostu <3.
Zoe: Jak to fajnie, że wreszcie się spotykamy! Blablablabla...
A: Peace & Love & JOŁ!
Zoe: Alex? Masz kogoś? Bo wiesz... ten... chyba Cię lubię...
Grell: Jaką ty mi dziwną pozę każesz przyjąć hihihih
G: Łiiiiiiiii! Jestem na dachu świata... hihiihihi
Alex: Grell moja droga... chyba przesadziłaś z "pepsi" ;)
Grell: Wydaje ci się *hep* czu... czuję się śfietnie *hep* jestem tsześfa jak śfinka *hep* hihiihiihihiih
Lotta: O! Cześć! Jestem Lotta, a ty to kto?
A: Patrzcie jaka malutka. Niemalże mieści się w dłoni. ;)
A: Ta niewiele tylko większa :)
Grell: Hihihihii Alex skąd ty masz tyle dzieci? Podobno jesteś gejem. Nonono... Cicha woda. Nie poznaję kolegi. ;)
A: Grell mówię poważnie - skończ już pić tą "pepsi"... ;) Robię za Pana Nianię. ;)
Jared. Fajny facet. Trochę ucierpiał, bo się ułamała biedakowi ręka. Życzymy szybkiej rekonwalescencji.
Siostrzyczki :)
Drta. Jej wig był "mięciutki jak kaczuszka". xD
Mały kujon. ;)
Prupate. Jedno z moich wielu lalkowych marzeń. :)
Sola Limited Edition.Trochę "gubiła włosy", ale to śliczna panna. ;)
Chloe. Przepiękna. <3
Margo: Epicką masz tą torbę moja droga.
Luna: Dziękuję. Moja Ruda mi zrobiła.
Suzy: Fajnie tak się spotkać. Prawda dziewczyny?
Margo: Tu bi... or not tu bi... dysyz e kłeszczyn...
Romantyczna Alice zażywa relaksu w zieleni. ;)
"Czarny charakter" Risa. Tak naprawdę owca w skórze wilka. ;)
Spotkanie było fantastyczne. Miło tak się spotkać i pogadać. Robiliśmy też za atrakcję w galerii handlowej - to się nazywa pięć minut sławy hihi. Niestety niezbyt przyjemnie dla mnie zakończył się meet, bo automat biletowy pożarł mi 5zł i nawet nie wydał biletu. Różni ludzie próbowali mi pomóc, ale się nie udało, a infolinia jak się okazało działa tylko w tygodniu... Zrobiłam więc tylko zdjęcia i z żalem odjechałam. Przez ten głupi automat nie zdążyłam się pożegnać z kilkoma osobami. Eh...
Do tego kelnerka w Pizza Hut przywłaszczyła sobie niemal 10zł jako "napiwek", chociaż nikt nie powiedział "reszty nie trzeba" i na ową resztę dziewczyny czekały... wcale na napiwek nie zasłużyła, bo Rielle trochę za długo czekała na swoją pizzę.
Jednakże pomijając te incydenty było naprawdę świetnie. Psychiczne akumulatory zostały doładowane. :) Polecam każdemu.

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

czwartek, 10 stycznia 2013

Zoe

Pojawiło się trochę światła i zrobiłam Zoe więcej zdjęć :)
Zapraszam na spam:
Słoniowa czapa (żółta czapeczka jest doczepiana na haftkę) ;)
 Pyszczek
Szłonik i Klólik witają w Zwierzątkowie ;)
Margo: Zostaniemy przyjaciółkami? Ale to ja będę ta mądrzejsza, piękniejsza i zawsze lepiej ubrana.
Zoe: Rozważę twoją ofertę.
Większą część stocku Zoe poznaliście wczoraj, a dzisiaj zobaczycie resztę.
Zoe: Ten oto leżaczek, to podobno podstawka pod telefon - mimo to całkiem wygodny ;)
(update: leżaczek kupiony za dychę w sklepie z upominkami - nie należy do stocku Zoe)
A ten śliczny strój przywiozłam ze sobą...
...razem z kapciami, które są też częścią przebrania słonia...
...a z kołnierzyka słonia można zrobić spódniczkę...
...poproszę o kadr na spódniczkę...
...i jeszcze taki na spódniczkę z kapciami...
I to już cały mój strój.
Fajny jest.
Papapapapapa!!!
:)

Jest świetna. Taki "uroczy brzydal". xD
---
Odpowiadając na pytanie - na szczęście nie zbankrutowałam... jeszcze. xD
Jeśli macie do mnie jakieś inne pytania - mogę tak jak Rielle odpowiedzieć na zebrane w poście, lub możecie skorzystać z formspringa, do którego link umieszczony jest po prawej stronie na pasku.
TAM ---------------------->

Pozdrawiam serdecznie,
Imago