sobota, 14 grudnia 2013

30DWF - Dzień 27 - Stare

Stary niedźwiedź mocno śpi...
Starego trochę dzisiaj:
Stary dach
Stary pałac
Stara stodoła
Stary Lubin ;)
Mam nadzieję, że jutro się uda dodać zdjęcie, ale jeśli nie, to wybaczcie proszę możliwą przerwę.
Pozdrawiam,
Imago

piątek, 13 grudnia 2013

30DWF - Dzień 26 - Wiedza

Ucz się dziecko, ucz...
Nauka to do potęgi klucz...
A jak będziesz mieć dużo kluczy...
To zostaniesz woźnym! xD
O przepraszam! Ja zostałem profesorem!
Touché...
Lepszy woźny niż bezrobocie ;)
*
Internet raczył mieć awarię, jednak byłam sprytniejsza i pojechałam 100km dalej do rodziny, żeby dodać tą notkę. xD
(tak naprawdę powód wyjazdu był inny, ale "oj tam oj tam"^^)
*
W związku z tym, że nie wiem czy awaria szybko zniknie, a ja wracam do domu jutro, uprzedzam o możliwej przerwie w dostawie notek. ;)

Pozdrawiam,
Imago

czwartek, 12 grudnia 2013

30DWF - Dzień 25 - Czerwone

Czerwone jabłuszko przekrojone na krzyż, czemu ty babsztylu krzywo na mnie patrzysz...
Pewne sytuacje działają na mnie jak czerwona płachta na byka. Dzisiaj jednak ostatnie zdanie pewnego babsztyla sprawiło, że będę się śmiać do końca dnia, albo i jeszcze dłużej. Babsztyl ów umyślnie łamał zakaz palenia papierochów na przystanku i truł dymem innych ludzi. Razem z tatą postanowiliśmy zwrócić babsztylowi uwagę i poprosić, żeby przeniósł się z procederem dokarmiania swojego raka płuc poza teren przystanku. Babsztyl najpierw stwierdził, że jest ze wsi i nie umie czytać, potem, że pójdzie do szkoły... wyszedł, kiedy prosto z mostu powiedziałam, że ma sobie iść. Nie był to jednak koniec historyjki, bo kiedy podjechał nasz autobus, babsztyl poczuł się w obowiązku udzielić mi cennej rady "zmień puder kochana", na co ja postanowiłam udzielić w zamian porady "zmień język kobieto" (bo na przeszczep mózgu chyba za późno). Wiem, wiem... kreatywności mi zabrakło, a poza tym bilet musiałam skasować. xD
Babsztyl trafił z poradą jak kulą w płot, bo pudru nie używam z racji wyznawania zasady "grunt, to naturalna brzydota", a poza tym urody swojej się nie wstydzę i nie odczuwam potrzeby chronienia się pod grubą warstwą tapety w przeciwieństwie do babsztyla, który wolał zniszczyć swoją cerę papierochami i nic już jej nie pomoże, bo jej substancje smoliste poza płucami także mózg zatruły.
No dobra. Dość miejsca babsztylowi poświęciliśmy, więc przejdziemy teraz do dzisiejszego tematu:
Czerwony Fiat 126p - miałam takiego w wersji zabawkowej, był z kabelkiem i taką małą kierownicą do sterowania zdalnego :) potem ucięłam mu kabel i dalej się bawiłam jak resorakiem :) jeszcze gdzieś w jakimś pudle leży i czeka aż go odnajdę :))
Moja nowa czerwona kurtka. Nie wiem co ja mam z tym czerwonym, że tak go uwielbiam.
Czerwone światło - zwane przez niektórych łamaczy przepisów "bardzo późnym zielonym" lub "bardzo dojrzałym zielonym". W rzeczywistości, tak jak znak "stop", oznacza nakaz bezwzględnego zatrzymania się. Ja tam przepisów wolę przestrzegać.
Czerwonowłosa paskuda w czerwonej czapce z Doktorem w czerwonych trampkach - paskudy lubią Doktora, a Doktor lubi paskudy (szczególnie rude, bo sam chciałby być rudy^^) ;)
A teraz zapraszamy na reklamy ;)
Przyszła paczuszka od CIOCI LUSI
Ciocia Lusia sprezentowała nam znaczek Kosogłosa!!!
Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ale to bardzo dziękujemy!!!!
Buziaki obiecane ślemy ♥♥♥
Na sam koniec będą mgliste, poranne widoczki ;)
Znikająca rzeka ;)
Ludź na kominie ;)
Ta biała kropka, to jest słońce ;)
Miłego dnia!
Pozdrawiam serdecznie,
Imago

wtorek, 10 grudnia 2013

30DWF - Dzień 23 - Drzewa

Drzewa płaczą, bo skończyło się lato, a jesień przeminęła z wiatrem... 
(twórczość własna^^)
Dodałam im trochę "kosmicznego" wyglądu za sprawą jednego z filtrów programu pixlr-express, bo były za smutne takie same bez niczego. ;)
*
Ulubione drzewa w popkulturze:
ENTowie ze Śródziemia, czyli łażące i gadające drzewa ze świata Władcy Pierścieni ^^
*
Pozdrawiam serdecznie,
Imago

poniedziałek, 9 grudnia 2013

30DWF - Dzień 22 - Jedzenie

Jedzenie, jedzonko, amciu-amciu, papu, żarcie, żarełko, jadło, strawa...
"Wszystkie rzeczy są jadalne, lecz niektóre tylko raz..."
"Japko". Przyznać się, kto z was tak zapisywał "jabłko" na początku przygody z nauką pisania? Moja pamięć nie sięga tak daleko, ale założę się, że też to robiłam.
Marchewka. Jadana na surowo i po obróbce cieplnej. Razem z kapustą pyszna po ukiszeniu. Radzę oskrobać i umyć przed spożyciem. ;)
Chrupki dla kotów. Nie wiem z czego - teoretycznie kurczak, ale nie wygląda jak kurczak. Nie jadłam. Zostawię to kotom. ;)
Zbliżamy się do końca wyzwania! Jak wam idzie? Macie dość? :)
Pozdrawiam,
I.

niedziela, 8 grudnia 2013

30DWF - Dzień 21 - Faktura

Dzisiaj zajmiemy się tematem "Faktura".
Faktury są różne...
Faktura - rodzaj dokumentu:
Faktura - ukształtowanie powierzchni:
I jest też jeszcze jakaś faktura w muzyce, ale z teorią muzyczną jestem nieco na bakier, więc się nie będę wygłupiać. Ciocia Wikipedia wam powie co to jest. ;)
O, tu macie zbiór definicji -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Faktura
*
Spokojnego niedzielnego popołudnia!
Pozdrawiam,
I.