Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gazeta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gazeta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2016

Tygodnik Telefoniczny 18

Tym razem mam niewielkie opóźnienie związane z chorobą Kota Filemona
(bo się martwię i nie mam głowy do pisania). Skrótowo opisałam po "ingliszu" na Instagramie, a obszerniejsza relacja w kolejnym Tygodniku. Z głową lepiej, dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Jak jednak pisałam w ostatnim odcinku, ten odcinek, właśnie ze względu na migreny, bogaty w zdjęcia nie będzie.
Nie będzie też Pani Od Wystawy, bo nie zrobiłam jej zdjęcia, poza tym prawo zabrania publikować twarz bez zgody, a na dokładkę wyjechała na urlop. =^.^= 
No to... jazda z tym odcinkiem!
Poniedziałek
Imadżinka szła po chleb, uwagę jej przykuła czerwona furtka z błyszczącą metalową skrzynką pocztową, to zrobiła jej zdjęcie. ;)
Wtorek
Kiedy nie lubisz twarzy na okładce, a nie chcesz niszczyć gazety... =^.^=  (gazeta stara, sfotografowana przy okazji wywalania starych gazet xD)
Dostawa żwiru ;) Melduję, że nikt ze sklepu z pretensjami za fotografowanie wystawy nie wyskoczył ;)
Deszcz, deszczem ale... zadzwoniliśmy do mechanika, bo przed przeglądem rej. chcieliśmy zrobić przegląd własny, bo brat coś mówił, że nie tak chyba jest. Faktycznie było. Pan mechanik odpala i po dźwięku poznał co się stało: Kuna-jej-mać pożywiła się kabelkiem przy silniku i auto jeździło na minus jednym cylindrze (gdybyśmy zajrzeli pod maskę, to od razu byśmy zauważyli ale pooo cooo tam zagląąąądaaaać? xD). Nowe pewnie by w ogóle nie jeździły, a stare potrafią. Ha! Żryj to nowoczesna motoryzacjo! (A ty Kuna-twoja-mać nie żryj mi więcej kabli!) ;)
Środa
Obudziłam się, a za oknem mguła ;)
Poszłam do toalety i... złapałam Pikaczu ;) (tak, to jest papier toaletowy xD)x(wcześniej umyłam rączki... żeby nie było xD)
Poprosiłam Filka, żeby z nim zapozował ;)
Fili to cierpliwy i kochany model :D
Czwartek
Filemon naprawdę jest kochany, słodki i łagodny ♥
A Pokemon zwiał w krzoki ;)
Piątek
Lenistwo, ból głowy, takie tam... i Filemon☺
Bawiłam się aplikacją Prisma, za którą do tej pory szaleli tylko użytkownicy "jabłkofonów" ale nareszcie stała się dostępna też na androidy. Kilka efektów wyszło fajnie ale... przeczytajcie wpis z soboty...↓
Taka tam mozaika czy też witraż :)
Na swój sposób piękne - mój faworyt :)
Szkic. Idealne dla osób, które nie potrafią szkicować tak realistycznie, a chciałyby ;) Drugi faworyt.
Na malarstwie się nie znam, więc nie powiem jaki styl to przypomina ;) strzelałabym, że impresjonizm, ale nie jestem dobra w strzelectwie ;)
Sobota
Chciałam się jeszcze pobawić Prismą. I ten komunikat sprawił, że Prisma została odinstalowana. Nie podoba mi się aplikacja do obróbki zdjęć, z której trzeba korzystać online... (i czasem nie działa, bo za dużo ludzi korzysta w jednym momencie).
Zebrałam się w końcu i zaczęłam pisać Tygodnik. Ale nie dałam rady, więc skończyłam go w niedzielę (co zresztą wiecie sami najlepiej ^^).
Niedziela
Dla odmiany... łapka Filemona ;) Jestem kompletnie Filinięta xD
Trochę nieba
I jeszcze trochę nieba ;) (oprócz błękitnego nieba... tralala ♪♪♪)
Kartofeln medalen olimpijsken dla wszystkich, którzy byli w stanie przetrwać ten Tygodnik, bo przyznaję, że nie jest to najlepszy odcinek. Przepraszam.
Do następnego!

czwartek, 13 grudnia 2012

Szał czytelniczy

"Olivia" zanotuje wyższą niż zwykle sprzedaż w tym miesiącu. xD

"Olivia" styczeń 2013 strona 120

To już kolejna w Polsce publikacja dotycząca kolekcjonerów lalek. Wielkich zmian w postrzeganiu tej społeczności się nie spodziewam, ale choćby nawet kilka osób przestało uważać dorosłe osoby z lalkami za zdziecinniałych wariatów, to będzie dobrze.

Artykuł krótki, przyjemnie się czyta. Olałam Laloushki, o których też tam mowa, bo bardziej interesowało mnie co napisali o Zazie. Ale doczytam sobie jeszcze zaraz o Laloushkach. Nie wiedziałam, że Zazie ma aż 7 Blythe! Zazdrość!

No i trochę mi wstyd się zrobiło, że moje towarzystwo ciągle tylko na oparciu kanapy siedzi, a własnego "pokoju" nie posiada, gdyż wszystkie półki okupowane są przez książki wszelakiej maści...

Muszę coś dla nich wykombinować.

Pozdrawiam,
Imago