czwartek, 25 października 2012

JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEST!!!

Poszalałam ostatnio zakupowo, ale ten nabytek trzymałam w tajemnicy (wiedzieli nieliczni tylko).
To taka moja nagroda za pierwszą samodzielną jazdę samochodem. ;)
Do tej pory zawsze ktoś mi towarzyszył, a teraz jechałam sama. Ostatnio znów to zrobiłam i w związku z tym czekam na kolejną "nagrodę" - ale tym razem, to już nie taka tajemnica - kto czyta forum Dolls, wie o jakiej lalce tym razem mowa. Może dziś listonosz będzie dla nas łaskawy i zamiast jednego arrivala będą dwa? Trzymajcie kciuki. A teraz nie trzymam was już dłużej w niepewności i zapraszam na mały arrival. ;)
-
I bought someone recently. As a reward for my little car driving succes. ;)
 -
Naklejka, która większości zdradzi skąd paczka przybyła. ;)
Któż to taki? Podpowie wam wiele ta słynna folia bąbelkowa. ;)
No dobra. Dość ukrywania się. Przed wami... Dal Ciel!
Ma na imię RIMA ♥
Rima: Czy możesz mnie uwolnić wreszcie? Ta folia mnie uwiera w d...ę.
Release me finally! This foil pinches me in the ass...
;)

Więcej zdjęć jak się światło polepszy... tak to jest jak się paczkę odbiera tuż po otwarciu poczty (awizo "duży" znów mnie wczoraj zaskoczyło) ;)

Miłego dnia!
Pozdrawiam,
Imago

wtorek, 23 października 2012

Kilka szybkich na balkonie

Zaletą wyremontowanego balkonu jest niewątpliwie fakt, że mam gdzie zdjęcia robić, kiedy nie chcę wychodzić z domu, a jednocześnie mam dość zdjęć wewnątrz ;)
Podoba mi się strój stockowy Lizzie, więc zrobiłam jej w nim kilka zdjęć w lepszym świetle niż to wczorajsze :) starałam się też pokazać wam wszystkie kolory i ustawienia oczu - ciemnoszare przerażają mnie :D najbardziej lubię fioletowe i jasnoszare, ale zielone też są fajne :D
Naprawdę fajna z niej dziewczyna ;)
Trochę wyższa od Pullip i niższa niż Taeyang.
--
Owo małe "coś", to było po prostu miniaturowe pudełeczko ;)
--
Miłego dnia!
Pozdrawiam,
Imago

poniedziałek, 22 października 2012

Lizzie

Ja dobrze wiedziałam, że kiedyś u mnie ta panna zagości. Stało się to o wiele szybciej niż bym mogła przypuszczać. Nowa panna w drużynie - Tangkou LOLI, która otrzymała imię Lizzie.
Jak przybyła, to miała dziwną minę ;)
Która szybko się wyjaśniła - Lizzie martwiła się o stan swoich części ciała po podróży ;)
Na szczęście stopy Lizzie są odczepiane, więc po szybkiej "toalecie" może się z państwem przywitać
Ma jeszcze drobny upominek ;)
(chwilkę mi zajęło domyślenie się cóż to jest, bo było w dwóch częściach)
I idzie sobie spać
Chrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Chrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Hopsiiiiiiiiiiiiiiiiiii ;)
xD

Jak mgła opadnie i światło się polepszy (Lizzie się wyśpi^^), a ja zapanuję nad Lizzkową fryzurą sypaną, to jeszcze jakieś zdjęcia zrobię. Nie żałuję zakupu. :)
Tangkou to taki owoc związku Blythe i Taeyanga trochę jakby. ;)
Podoba mi się, że zamiast sznurka do zmiany oczu służy przycisk.

Miłego dnia!
Pozdrawiam,
Imago

piątek, 19 października 2012

Piątkowo

Ostatnio doszłam do wniosku, że mało uwagi poświęcam moim pozostałym lalkom. Zastanawiałam się nawet czy aby całkowicie się nie wypaliłam jeśli chodzi o lalki inne niż Dyniogłowe. Zrobiłam więc kilka zdjęć mojej Ghoulii. Jak się okazało problem nie leży w lalkach, a we mnie. Brak mi fantazji odnośnie pozowania lalek... traktuję je jak ludzi i ćwiczę na nich ludzkie pozy... Z jednej strony nie jest źle, ale innym takie zdjęcia mogą wydawać się proste i nudne... Eh nie wiem sama... Może wy widzicie to inaczej niż ja?
Jak to poprawić?
----
A teraz niespodzianka! Przybyła moja nagroda! Mała Phonetika! Odpowiadając na pytanie, które się pojawiło w komentarzach - mała zostaje u mnie. Dałam jej na imię Masha (czyt. Masza/Maszka/Maszeńka)
Filcowa Matrioszka miecie wszystko! ♥

Raz jeszcze gorąco pragnę podziękować wszystkim głosującym!

Pozdrawiam serdecznie!
Imago

wtorek, 16 października 2012

Zapiski podróżne

Na początek:
Bardzo wam wszystkim dziękuję za głosy oddane na moje zdjęcie. To dzięki wam zamieszka u mnie Little Pullip Phonetika! Yay! :D
Thank You for your votes! I won the contest! The prize is Little Pullip Phonetika. Yay!
---
Znów wybrałam się do Łodzi w sprawach uczelnianych (przy okazji oddałam parze młodej zdjęcia plenerowe i mogłam się cieszyć ich radością). Tym razem w obie strony podróżowałam pociągami. W drodze powrotnej był mniejszy tłok, więc odważyłam się wyjąć moją małą towarzyszkę podróży... Szarą myszkę. Kupiona była w komplecie z innymi jako zabawka dla moich kotów, ale tak wymownie się na mnie spojrzała, że musiałam ją "ocalić". xD
 Coś tak czuję, że będzie najlepszą towarzyszką dla jednej z moich dyniogłówek. Której? Chwilowo zachowam to w sekrecie. Osoby wtajemniczone proszę o to samo. ;)
-
Pociąg dwa razy zaliczył nieplanowany postój. Raz w polu po kolizji z ciągnikiem - z tego co usłyszałam pan z ciągnika zdążył w porę się wycofać i nikomu nic się nie stało. Zdaje się, że ucierpiał tylko jakiś schodek (nie wiem czy w pociągu, czy ciągniku). Drugi raz staliśmy w związku z tą kolizją w Krotoszynie, bo trzeba było porozmawiać z Policją...
O dziwo, pomimo tych postojów pociąg opóźnił się ledwie o 10 minut. :)
I went on the weekend to Lodz. At the university. On the way back I made some pictures of a small gray mouse toy. She looks so lovely, that I will not give her to my cats. The train had collided with the tractor. Fortunately nothing happened to anyone. Despite this incident the train was only 10 minutes late.
---
 Jak dobrze być w domu.
A wam jak minął weekend?
Pozdrawiam serdecznie,
How good to be home.
And how was your weekend?
Yours sincerely,
Imago

czwartek, 11 października 2012

Cherry Cherry Boom Boom

Na początek prywaty część dalsza:
Do 14 października można jeszcze oddawać na nas głosy w tej ankiecie:
NUMER 22 Wielki Błękit
Za każdy głos będę niesamowicie wdzięczna!

I need your help in voting. Link above. Number 22. Thank you for every vote!
---
Większość z was słusznie twierdziła, że odwiedziła mnie Cherry wraz z przesympatyczną Chilli!
Spędziłyśmy wyjątkowo miłą i udaną sobotę. Miałam okazję "pomacać" swojego ulubionego Cielaka - wybacz Ruda, ale to właśnie Cherry jest moją ulubioną Ciel, choć twoje Ciele też uwielbiam. :D
Bez zbędnych słów zapraszam was, więc na kilka zdjęć:
Jestem zachwycona możliwościami Obitsu - Cherry ustała w tej pozie mimo wiatru!
 Recently I met with Chilli, who has Dal Ciel Robin. I love this doll. And Chilli is very charming.
Spotkanie podzieliłam na dwie części, bo potem poszłam wymienić lalki. Zalety mieszkania blisko. xD
Najpierw towarzyszyły nam Enos, Margo i Sora:
Enos i Cherry złapały wspólny język od razu - a teraz godzinami "skajpajują"
I Dalowe trio
A potem Dale z Sorą wróciły do domu - a ich miejsce zajęli Esme, Betty oraz Gray... a także gość specjalny Elvis Kaczka!
Cherry zazdrościła innym zdjęcia Gangnam, więc zrobiłam jej zdjęcie w podobnej pozie.
Cherry i Gray - z cyklu "ona strzela focha, a on nie rozumie czemu"
Cherry i Betty
I... Esme z Cherry
Chilli moja droga! Raz jeszcze dziękuję za cudowny mimimeet! Nie mogę się doczekać powtórki!
---
Część z was zadaje sobie pytanie - co się stało z wigiem Esme?
Otóż... inni wysyłali swoje lalki na wakacje, a ja wysłałam samego wiga. ;)
Do cudownej osoby, która obiecała się nim zająć, żeby polepszyć nieco jego wygląd. ;)
---
Zamówiłam dwa tygodnie temu trampki dla Graya na Ebay i wczoraj doszły
Recently I bought sneakers for Gray. They are brilliant!
Są genialne!
---
Pozdrawiam!
Imago

wtorek, 9 października 2012

Wrockowo Meetowo

Jeszcze kilka zdjęć jak obiecałam :)
Na początek osławiony Gangnam ;)
Podziwiam cierpliwość dziewczyn i Czikena przy ustawianiu gromady (ja tylko ustawiłam Graya w jego dziwacznej pozie i Esme po tym jak upadła powodując efekt domina) :D
Nayu Trufli, która była na wakacjach u IChickena
Lucy, która obecnie mieszka u Shareen (ciekawe co na to Hiroki Rudej)
I Lenka HellRose, która była na wakacjach u Gabby
---
Jak już wspominałam wolę bardziej kameralne spotkania, ale mimo to doskonale się bawiłam.
Dziękuję raz jeszcze!
---
Uwielbiam jesień! Co dziwne, podobno jesień niekorzystnie wpływa na osoby z depresją, a mnie wręcz chce się żyć i działać. Nietypowy ze mnie przypadek. :)
---
A na koniec mała zapowiedź:
Ktoś nas odwiedził razem z uroczą właścicielką i pozował do zdjęć przy wietrznej pogodzie...
Kto wie (lub zgadnie) kto to taki?

Pozdrawiam,
Imago