Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poly Pocket Cutants. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poly Pocket Cutants. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 sierpnia 2012

Nadmiar bodźców i coś jeszcze :)

Nadmiar bodźców bywa szkodliwy (jak ktoś jest wrażliwy^^)...
Trochę takie sobie i mało zabawne, ale jakoś tak wyszło. ;)
---
I kilka zdjęć z krzesłem wspomnianym niedawno (kupionym za 2zł na "giełdzie rozmaitości"):
 Polubiłam tą moją "nową" paskudę. xD
---
Pozdrawiam!
Imago

sobota, 14 lipca 2012

Singin' in the Rain...

Dzisiaj trochę mojej ulubienicy Esme
Today little bit of my favorite Esme
Zdjęcia najlepiej oglądać z podkładem muzycznym ;)
The pictures are best to watch with music in the background ;)
:)
---
Tesco mnie wczoraj dopadło przeceną: kolejną Polly Pocket za dychę... no jak było sierotki nie wziąć, kiedy Blue Berry marudziła, że czuje się samotna? Poznajcie Ruby Red:
 ;)
---
Ochłodziło się! Nareszcie! Świeci słoneczko ale nie praży - jest idealnie. :)
-
Zmieniając temat. Wczoraj od dłuższego czasu zajrzałam na stronę szkoły, którą ukończyłam w 2008. Szukałam jakichś zdjęć ze mną, ale mniejsza o to. Dla uzupełnienia informacji muszę dodać, że praca dyplomowa (zestaw 6 fotografii w dużym formacie) została w szkole (miała tam spędzić 2 lata zgodnie z umową). Od 2010 próbowałam namówić kogoś ze znajomych, żeby mi pomógł odebrać te prace (potrzebowałam transportu). Nikogo nie znalazłam... aż tu wczoraj patrzę, a na stronie informacja, że absolwenci z lat ubiegłych mają do 10 lipca (wczoraj był 13) odebrać prace, bo inaczej zostaną oddane różnym instytucjom... Sęk w tym, że powinni mnie byli chyba powiadomić o tym inaczej niż umieszczając informację na stronie, której nie mam obowiązku odwiedzać... Napisałam maila i mam nadzieję, że prac jeszcze nie oddali... w każdym razie zdenerwowałam się bardzo, bo takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. No i muszę na gwałt załatwić jakiś transport... Wiem, że ich nie interesuje kwestia transportu i sama jestem sobie winna, ale mają mój adres (telefon też) i mogli mnie chociaż powiadomić... 
Eh... to tyle... musiałam się wyżalić...
-
Miłego weekendu!
Imago

środa, 27 czerwca 2012

Montana & Laverna


Czy to Hannah Montana?!
Is this Hannah Montana?!
...

...
Nie!
No!
...


...
To Nikozja!
It's Nicosia!
...
Ale skąd ona ma ten kapelusz i kowbojki?
But how she got the hat and cowboy boots?
...
Zaraz wszystko się wyjaśni
Soon all will be revealed
...

27.06.2012 
Pokój Imago 
Przed południem
Imago's Room
In the morning
*PSTRYK!*
Enos Fae: Dobrze Aisha, głowa jeszcze trochę do mnie...
*Click!*
Enos Fae: Good Aisha, head a little more to me ...
*PUK! PUK!*
Aisha: Hę?
*Knock! Knock!*
Aisha: Huh?
Enos Fae: Do jasnej anielki! Czy artysta nie może pracować w spokoju?
Enos Fae: Damn! Does the artist can work in peace?
*po chwili*
Enos Fae: Teodora! Znowu kogoś niesie! Idź otworzyć bo ja pracuję!
*after a while*
Enos Fae: Theodora! Someone is coming! Go open because I'm working!
Teddy: Nie mogę! Relaks... Też pracuję! Nikozjo, idź zobaczyć kto to...
Teddy: I can not! I am relax... I'm working too! Nicosia, go find out who it is...
Enos Fae: Nie obchodzi mnie kto otworzy bylebym tylko mogła pracować w spokoju...
*idzie sobie*
Enos Fae: I do not care who opens if only I will be able to work in peace ...
*walks away*
*po dłuższej chwili*
Teddy: Montana! Laverna! Nareszcie! Siadajcie sobie koło mnie...
 *after a longer while*
Teddy: Montana! Laverna! At last! Sit down next to me ...
*po kolejnej chwili*
Nikozja: *obładowana bagażami* Proszę kochane kuzynki, wasze bagaże...
Teddy: Nikozjo czy byłabyś tak dobra i przyniosła dziewczynom coś do picia? Ja swoją drogą napiję się chętnie jeszcze herbaty...
Montana: Wodę mineralną poproszę...
Laverna: A dla mnie gorąca woda do mojej Yerba Mate...
*after another while*
 Nicosia: *loaded with luggage* Please, dear cousins, your luggage ...
Teddy: Nicosia, would you be so good and brought girls something to drink? By the way I'll just be happy to have more tea ...
Montana: The mineral water I will ask ...
Laverna: A hot water for me to my Yerba Mate ...
...
The End ;)
 ---
Thanks for watching. Rest is in polish only - Sorry.
Greetings!
Imago
 ---
A oto moja Mała Paskudna Drużyna w komplecie:
Od lewej: Montana, Teodora, Laverna i Nikozja

Teraz słów kilka o imionach nowych mieszkanek:
Montana - bynajmniej nie jest to inspiracja Hannah Montana (a zresztą... może odrobinkę też^^) ;) chodziło mi o stan Montana w USA (kowbojki i kapelusz tak mnie zainspirowały) ;)
Laverna - nie jest to inspiracja jakąś złą wróżką z bajki o Barbie, ale postacią z książki Joanny Miszczuk "Matki, żony, czarownice" (bohaterki książki miały rude włosy i zielone oczy) ;)
Gdy jednak przeczytałam na Wikipedii kim była Laverna (rzymska bogini złodziei i oszustów) ... zaczęłam się zastanawiać czy to aby dobre imię dla Małej Paskudy xD
 ...
Ale co tam... jakoś to będzie xD

Trzymajcie się!
Imago

środa, 20 czerwca 2012

Something's coming...

Enos Fae: No więc tak. Wynosimy się stąd. Imago się nami nie zajmuje i tylko jednego jedynego anonimowego komentatora obchodzi nasz los... A w dodatku Teodora zamierza tu ściągnąć swoje kuzynki... W pokoju Imago nie ma już dla nas miejsca.... Bywajcie! 
Well, yes. We're outta here. Imago does not care about us anymore and just one anonymous commentator cares our fate ... And Theodora wants to invite her cousins ... The room of Imago is no longer a place for us ... Farewell!
Teddy: Zobaczmy czy dostałam odpowiedź.... O! Jest!
"Kochana Teodoro! Dziękujemy za zaproszenie.
Z przyjemnością zamieszkamy z tobą w twoim nowym domu! Do zobaczenia wkrótce!
Montana & Laverna"
Let's see if I got a reply .... O! There it is!
"Dear Theodora!
Thank you for the invitation.
We are pleased to
live with you in your new home! See you soon!
Montana &
Laverna "
T: Yes, yes, yes! Muszę powiadomić Nikozję... xD
Yes, yes, yes! I have to tell Nicosia ... xD
T: Niko? Możesz wyjść, droga wolna...
Nico? You can go out, the way is clear...
CDN
To Be Continued
...
Enos Fae: HA HA HA! Daliście się nabrać. Nigdzie się nie wybieram! To mój dom! 
A poza tym bardzo lubimy się z Teodorą. xD
HA HA HA! You have been fooled. I'm not going anywhere! This is my home!
And besides, I really like Theodora and she likes me too. xD
xD
---
Thanks for watching!
---
Ufff jak gorąco...
Dzisiejszy upał odbiera mi resztki sił na cokolwiek (to zabawne, że rano była burza, a powietrze jest ciężkie jakby nie padało od tygodnia...), więc nawet do zrobienia tych kilku zdjęć musiałam się zmusić... ale chciałam coś dodać, żeby blog się nie zakurzył. ;)
Poza tym nie poznaliście jeszcze Nikozji, a tu już w drodze Montana z Laverną. To się będzie działo! xD

Pozdrawiam serdecznie!
Imago

PS Sukienka Teodory oczywiście z Domu Mody Gałagutka. ;)

niedziela, 17 czerwca 2012

Spacery Blue Berry

Teodora zażądała dnia wolnego (coś przebąkiwała o przyjeździe kuzynek, ale mam szczerą nadzieję, że to był tylko żart...), więc na sesję plenerową załapała się Blue. ;)


Kiedy jest dużo słońca mój coolpix radzi sobie całkiem, całkiem i nawet poprawiać nic nie trzeba.
Nie chce mi się zabierać na zwykły spacer torby sprzętu, więc taka mała "małpka" jest bardzo dobrym rozwiązaniem. :)
---
Odnośnie mojej "odwagi" do wyciągania lalek w miejscach publicznych:
- wybieram miejsca jak najbardziej odludne ;)
- w przypadku pociągu pomyślałam sobie, że i tak mnie nie znają i o mnie zapomną ;)
- to samo pomyślałam w przypadku Wrocławia (duże miasto i nikt mnie tam nie zna^^)
- w przypadku zdjęcia na skrzynce pocztowej, w pobliżu był jeden człowiek, a reszta ludzi w środku budynku i nikt na mnie specjalnie nie zwracał uwagi ;)
- dziś zwróciło na mnie uwagę dwóch facetów, ale nie robię nic złego, więc się tym nie przejmuję :)
- tak naprawdę jestem tchórzem i wiele okazji zdjęciowych mi przepada przez to, że 
"wstydzę się tak przy ludziach" xD
---
Ulewa wczorajsza trwała tylko chwilę, a wcześniej była duchota i dzisiaj też upał.

Pozdrawiam serdecznie,
Imago

środa, 6 czerwca 2012

Teodora ♥ Gałagutek

W poniedziałek Gałagutek "zastrzeliła mnie" informacją, że mam oczekiwać listonosza... dzisiaj wyjęłam tajemniczą przesyłkę ze skrzynki...

Imago: Teddy przesyłka do Ciebie...
Teodora: Do mnie?
T: Od Gałagutka?! Tej słynnej projektantki ubrań? Ciekawe cóż to takiego...
T: O JA NIE MOGĘ!!! UMARŁAM I JESTEM W NIEBIE!!!
T: Bardzo, bardzo dziękuję kochana! ♥
Na początek prezentujemy prześliczną sukienkę ze sweterkiem :D
 Tammy się zakochał xD
Reszta ubranek będzie pokazywana stopniowo przy różnych okazjach.
Naprawdę dziękuję Agato! Jesteś niesamowita! To wcale nie jest takie sobie "nic niezwykłego"! To "mistrzostwo świata"! 
♥
---
I mamy jeszcze do zaglądających pytanko... który z tych dwóch psotników powinien mieć na imię "Cosiek"? Bo skłaniam się ku temu, że prawy (patrząc od strony widza), a lewy to Pinki... ale nie jestem w 100% pewna...
---
Mam też jeszcze kilka zdjęć z wyjazdu, ale słabej jakości, bo niestety jak tylko dojechaliśmy na działkę wujostwa rozpadało się i zrobiłam tylko kilka zdjęć przy altance (z pomocą cioci, która trzymała modelki^^)... aparat jednak po raz kolejny mnie zawiódł - nie nadaje się do robienia zdjęć w słabym świetle... nie chciałam targać lustrzanki, to sobie sama pod sobą dołek wykopałam. 
Ale co mi tam! Obiecałam, to pokazuję. xD

Blue rozkoszuje się pierwszymi chwilami po wyjściu z pudełka xD
 T: Proszę za mną proszę szanownej wycieczki...
T: Tu mamy śliczne kwiatki...
T: Tu możemy bawić się z pieskiem, postawić leżak, rozpalić ognisko...
T: A tu obok jest altana, w której można mieszkać w upalne letnie dni...
Blue: I to już wszystko! Dziękujemy za wizytę w Tajemniczym Ogrodzie! Zapraszamy ponownie!
Takie tam pitu-pitu jak widać ;)
...
A propo pieska... Małgorzatka o mało nie przypłaciła życiem sesji zdjęciowej... została porwana!
Na szczęście NIC JEJ NIE JEST!
W roli porywaczki wystąpiła spanielka Giga ;)
---
I to już wszystko co mam dziś do pokazania...
Dziękuję za odwiedziny!
Imago

---
Zapomniałam napisać w poniedziałek, że remont bloku wreszcie się zakończył! Juppiiiii! =^.^=

niedziela, 3 czerwca 2012

Wyjechałam sobie...

...niedaleko i niedługo wracam ;)
Pojechałam do cioci i wujka i zabrałam ze sobą Teodorę. Pozdrawiamy!
fot. gigos7 (wujek) ;)
---
A dzisiaj przygarnęłyśmy z ciocią "sierotkę za dychę" w Realcu ;)
Blue Berry i jej "cukierkowa" świnka Piggi wracają ze mną do domu xD
I wraca z nami jeszcze "Cosiek"...
Tożsamość "Cośka" na razie pozostaje zagadką - kto chce może spróbować odgadnąć (a jak mu się uda, to sobie w nagrodę może napisać na czole znaną wam już kwestię "jestem hardkorem" xD)
 ---
Blue serdecznie was pozdrawia z Tajemniczego Ogrodu.

Więcej zdjęć już po moim powrocie.
Trzymajcie się!
Imago