Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trela morela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trela morela. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 września 2013

Trela Morela...

Troszkę przydługo nie pisałam, ale mam na to wytłumaczenie. Musiałam skończyć zlecenie i nie miałam czasu na notki. Teraz też zresztą nie mam wiele czasu, bo muszę się zająć magisterką wreszcie. Jak to się dzieje, że mój mózg najlepiej pracuje w pobliżu "deadline'u"?
***
Z serii "Co czytasz Imago?"
Kojarzycie Tytusa de Zoo?
To ten gość:
Tytus to małpa, która powstała z plamy tuszu i chce się uczłowieczyć. Pomagają jej w tym przyjaciele harcerze Romek i A'tomek. Ich perypetie śledzić można w ponad 30 książeczkach - komiksach.
Ojcem Tytusa jest Papcio Chmiel - czyli Henryk Jerzy Chmielewski. Pan Henryk skończył w tym roku 90 lat... i wciąż rysuje komiksy z Tytusem.
Ja Tytusa poznałam we wczesnych latach 90tych, ale Tytus powstał znacznie wcześniej. Kiedy, jak i dlaczego? Dowiedzieć się tego można z autobiografii pana Henryka "Tytus Zlustrowany":
Kto jednak liczy na obszerną księgę pełną komiksowych przygód Tytusa srodze się zawiedzie. Jest za to historia o tym, jak Papcio zaczynał rysować dla "Świata Młodych", jak radził sobie w PRLu, gdzie podróżował... itp. Innymi słowy - autobiografia Papcia, nie Tytusa. Jak Tytus "ostrzega" na pierwszych stronach "trela morela i stron wiela, o światłym żywocie Papcia Chmiela". ;)
Ale żywot Papcia jest w dużej mierze z Tytusem związany, więc przeczytamy jak to się wszystko zaczęło, kiedy opublikowano pierwszy komiks, zobaczymy jak Tytus kiedyś wyglądał, dlaczego koszulka Tytusa jest amarantowa, ile trwało wydawanie książeczki kiedyś...
Ja czytałam z uśmiechem na ustach. Papcio ma dar nie tylko do rysowania, ale i opisywania swojego życia.
Nie żałuję ani grosza wydanego na tą książkę i ani jednej spędzonej na czytaniu chwili. Wielbicielom Tytusa i Papcia, którzy jeszcze tej książki nie znają - polecam.
Książkę zamówiłam przez internet: http://www.tytusromekiatomek.pl/
Tytusa (i kumpli) w wersji figurkowej wyprodukowała firma Tissotoys.
***
A co poza tym?
Okulary na Blythe w ograniczonym zakresie pasują też na Pullipy

Niezidentyfikowani sprawcy zdemolowali mi balkon, potem go pomalowali i poskładali do kupy ;)
 Przyjechało wesołe miasteczko z Diabelskim Młynem, na który nikt nie chce się ze mną wybrać, a samej mi się nie chce, bo samemu to żadna frajda...
Można nosić kalosze (ja noszę kalosze, ty nosisz kalosisz... itd^^)
I odbiło mi troszkę kwiatowo ;)
xD
***
Tyle tego.
W następnym wpisie postaram się zaprezentować wam książki, które przyjechały ze mną z Kazimierza, lalki (bo przestaniecie mnie odwiedzać jak ich nie pokażę^^) i znowu pewnie napiszę masę głupot, które nikogo poza mną nie interesują xD
HOWGH!