Urodziny mam co prawda w kwietniu, ale prezent dostałam już teraz. Pierścienie pośrednie do lustrzanki. Przymierzałam się do nich już od lat. Dopiero się z nimi zapoznaję. Nie jest to obiektyw do makrofotografii, ale też sobie nieźle radzą z tematem. Pierścienie pozwalają bardziej zbliżyć obiektyw do przedmiotu (w sensie łapania ostrości).
Poniżej zdjęcie wykonane obiektywem 50mm, które da wam pojęcie jak bardzo można zbliżyć obiektyw do przedmiotu bez pierścieni:
A tu już różne kombinacje (pierścienie są 3 i pozwalają na różne zbliżenia) - wybaczcie, ale za Chiny Ludowe nie przypomnę sobie, których używałam do których zdjęć^^:
Przypuszczalnie wszystkie poniższe zostały zrobione przy pomocy wszystkich pierścieni razem, albo tylko tego największego... skleroza nie boli ;)
Jak widać, do miniaturek mogą być idealne dla tych, którzy nie chcą wydawać kilku tysięcy na obiektyw (pierścienie z automatyką kosztują ok 300zł).
*
Tytuł posta wzięłam z tekstu piosenki "Klocki" zespołu "Kabanos"
Pierwszy raz słyszałam tą piosenkę dzisiaj i nawet mi się spodobała. xD
*
Miłej niedzieli!
PS Nie pytajcie mnie co policjant robi na drabinie strażackiej... sama tego nie wiem ;)