Na początek:
Bardzo wam wszystkim dziękuję za głosy oddane na moje zdjęcie. To dzięki wam zamieszka u mnie Little Pullip Phonetika! Yay! :D
Thank You for your votes! I won the contest! The prize is Little Pullip Phonetika. Yay!
---
Znów wybrałam się do Łodzi w sprawach uczelnianych (przy okazji oddałam parze młodej zdjęcia plenerowe i mogłam się cieszyć ich radością). Tym razem w obie strony podróżowałam pociągami. W drodze powrotnej był mniejszy tłok, więc odważyłam się wyjąć moją małą towarzyszkę podróży... Szarą myszkę. Kupiona była w komplecie z innymi jako zabawka dla moich kotów, ale tak wymownie się na mnie spojrzała, że musiałam ją "ocalić". xD
Coś tak czuję, że będzie najlepszą towarzyszką dla jednej z moich dyniogłówek. Której? Chwilowo zachowam to w sekrecie. Osoby wtajemniczone proszę o to samo. ;)
-
Pociąg dwa razy zaliczył nieplanowany postój. Raz w polu po kolizji z ciągnikiem - z tego co usłyszałam pan z ciągnika zdążył w porę się wycofać i nikomu nic się nie stało. Zdaje się, że ucierpiał tylko jakiś schodek (nie wiem czy w pociągu, czy ciągniku). Drugi raz staliśmy w związku z tą kolizją w Krotoszynie, bo trzeba było porozmawiać z Policją...
O dziwo, pomimo tych postojów pociąg opóźnił się ledwie o 10 minut. :)
I went on the weekend to Lodz. At the university. On the way back I made some pictures of a small gray mouse toy. She looks so lovely, that I will not give her to my cats. The train had collided with the tractor. Fortunately nothing happened to anyone. Despite this incident the train was only 10 minutes late.
---
Jak dobrze być w domu.
A wam jak minął weekend?
Pozdrawiam serdecznie,
How good to be home.
And how was your weekend?
Yours sincerely,
And how was your weekend?
Yours sincerely,
Imago






























