Kiedy wczoraj ogłosiłam wyniki i napisałam, że można protestować nie spodziewałam się takiego ataku ze strony anonimów (na portalu ask). Powinnam wam była napisać, że protesty powinny mieć podstawę np. w rażącym łamaniu regulaminu lub niekompetencji jurorów i trzeba mieć na to dowody. Pisanie, że "zdjęcie jest do dupy bo jest do kitu" nie ma podstaw i sensownego uzasadnienia. Dodatkowo w tym całym zamieszaniu umknął wam fakt, że dziewczyny wybrały nagrody i został niebieski aparat, który możnaby było wygrać w Candy... miałam takie Candy w planach, ale teraz muszę to dobrze przemyśleć, bo odechciało mi się organizowania czegokolwiek jeszcze. Zwłaszcza, że nagrody (drobne bo przecież nie o wartość finansową ich chodziło) ufundowali moi rodzice. Nie jesteśmy żadną firmą ani organizacją. To po prostu blog, a konkurs miał być zabawą dla moich czytelników... Przykro mi.
Tym samym nie będę tej farsy przedłużać i ponieważ nie widzę uzasadnionych podstaw do protestów, proszę zwyciężczynie o adresy (w prywatnej wiadomości lub e-mailu) do wysyłki nagród.
Pojawiła się prośba o pokazanie wszystkich zdjęć, więc jeśli uczestnicy chcą je pokazać u siebie - nie widzę przeszkód, a nawet do tego zachęcam.
Z wyrazami szacunku,
Imago
