;)
Pytaliście w komentarzach jak zmieniłam chipy Zoe bez rozkręcania. Otóż... rozkręciłam głowę. Pisałam o wewnętrznych śrubkach, bo chodziło mi o mechanizm. Myślałam, że trzeba go wyjąć by zmienić chipy, a Ruda Mysz uświadomiła mi, że wystarczy patykiem do szaszłyków delikatnie je od tyłu wypchnąć i gdy wypadną przez oczodoły, od przodu (przez te oczodoły) włożyć nowe chipy. Potem skręcamy wszystko i gotowe. :) Nawet dla takiego cykora jak ja okazało się to proste. :)
Jakość fotki musicie mi wybaczyć. Cyknęłam ją w trakcie "operacji" i dopiero potem zauważyłam, że nie wyszła, a nie będę rozkręcać lalki ponownie tylko dla takiego zdjęcia. ;)
Howgh!

